Obiecywali wyższe pensje od 2007 r., ale już się wycofują. W marcu rząd mówił, że obniży składki na ubezpieczenia społeczne, dzięki czemu pracodawcy mieli nam więcej płacić. Niestety, tylko mówił.
Mieliśmy dostawać nawet kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznie. Dlaczego? Bo pracodawcy mieli oddawać państwu mniej pieniędzy na ubezpieczenia rentowe,
chorobowe i zdrowotne. Oddają je z naszych pensji, więc gdyby składki się obniżyły, my dostalibyśmy to, co nasz pracodawca nie wysłał do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).
Niestety. Od kilku dni w kuluarach sejmowych i na korytarzach Ministerstwa Finansów głośno o tym, że nic z tego nie będzie. Premier Jarosław Kaczyński już oficjalnie wycofał się z obniżenia stawki na ubezpieczenie rentowe.
Dzisiejsza "Gazeta Prawna" twierdzi, że nie obniżą się też dwie pozostałe stawki, bo kosztowałoby to budżet 10,3 mld zł. A na to rząd nie może sobie pozwolić, bo i tak z trudem łata 30-miliardową dziurę w budżecie.
Niestety. Od kilku dni w kuluarach sejmowych i na korytarzach Ministerstwa Finansów głośno o tym, że nic z tego nie będzie. Premier Jarosław Kaczyński już oficjalnie wycofał się z obniżenia stawki na ubezpieczenie rentowe.
Dzisiejsza "Gazeta Prawna" twierdzi, że nie obniżą się też dwie pozostałe stawki, bo kosztowałoby to budżet 10,3 mld zł. A na to rząd nie może sobie pozwolić, bo i tak z trudem łata 30-miliardową dziurę w budżecie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|