Żadnych małych samochodzików. Jak już Polak kupuje samochód, to musi być duży i z mocnym silnikiem. A jeśli potrzeba mu coś mniejszego, to tylko z pełnym pakietem opcji.
Polak musi czuć, że ma porządne cztery kółka. Dlatego woli nawet używane, ale większe niż nowy kompakcik. To samo, jeśli kupuje nowy samochód. Podstawowe wersje z najsłabszymi silnikami i bez żadnego wyposażenia dodatkowego w ogóle się nie sprzedają.
A gdy już rodzina odradzi kupno używanego i Polak przychodzi do salonu po samochód z "dolnej półki", to też zachowuje się jak pan. Bierze każdą opcję, jaką tylko może dokupić. Dlatego nie dziwi widok na przykład dacii logan lub fiata pandy z klimatyzacją albo elektrycznymi szybami.
To, że nasi rodacy kupują większe i lepiej wyposażone auta, ma jeden plus. Na drogach jest więcej bezpiecznych samochodów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|