Przez niechlujstwo posłów kilkaset tysięcy osób może dostać o połowę niższą emeryturę niż im się należy. Chodzi m.in. o artystów, kolejarzy i nauczycieli, którzy przechodzą na emeryturę w 2008 roku. Politycy zapomnieli o nich, kiedy robili reformę emerytalną. Napisali niesprawiedliwą ustawę, która pozbawia ludzi kilkuset złotych miesięcznie. I to tylko dlatego, że urodzili się rok wcześniej niż inni emeryci.
Ustawa o emeryturach i rentach to bubel prawny. Zakłada, że osoby, które idą na emeryturę w 2007 roku po raz ostatni będą rozliczały się na starych zasadach. Nowe wejdą natomiast w 2009 roku. A co z emerytami z roku 2008? Będą mieli system mieszany i na tym stracą. Zarówno wcześniej, jak i później ZUS będzie dawał wyższe emerytury. Co gorsza, ZUS od pięciu lat apeluje o zmianę przepisów. I nic. Widać posłowie mają ważniejsze sprawy na głowie.
Ministerstwa pracy mówi, że problem dotyczy około 200 tysięcy osób. Są to głównie nauczyciele, kolejarze, dziennikarze, celnicy i artyści.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl