Dziennik Gazeta Prawana logo

Nikt nie kupi Opla za rządów Merkel

27 sierpnia 2009, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie ma szans na to, by pracownicy Opla dowiedzieli się co czeka ich firmę w ciagu najbliższego miesiąca. Bo GM nie chce już rozmawiać z rządem Niemiec, który za cztery tygodnie przestanie istnieć. Szefowie koncernu boją się, że nowe władze zmienią porozumienie, dlatego wolą poczekać.

"Nie ma szans na jakakolowiek decyzję przed wyborami" - mówi brytyjskiemu "Financial Times" jeden z niemieckich urzędników. i, bo boi się, że uzgodnienia z obecnym rządem staną się tylko kiełbasą wyborczą dla niemieckich pracowników Opla, a po wyborach nowe władze zmienią porozumienie.

>>>GM nikomu nie sprzeda Opla

Do tego rada nadzorcza General Motors nie chce sprzedać Opla faworyzowanemu przez Berlin, konsorcjum Magna. Amerykanie wierzą, że w ten sposób producent części zamiennych - dlatego też w weekend rada nadzorcza odrzuciła porozumienie z Magną.

>>>Opel coraz bliżej bankructwa

Berlin ma jednak asa w rękawie. Rząd twierdzi, że nawet jeśli GM nie sprzeda nikomu Opla, to i tak dostanie państwowe dotacje na finansowanie produkcji. Niemcy wycofują się więc z wcześniejszych żądań, że pomoc będzie udzielona pod warunkiem sprzedaży Opla przez GM.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj