Od 1 lipca, dzięki obniżce obowiązkowej rezerwy, banki będą odprowadzały mniej pieniędzy do Narodowego Banku Polskiego. Dzięki temu w ich kasach zostanie dodatkowe 3,3 mld zł. Jednak nie oznacza to wcale, że łatwiej zaciągniemy kredyt, bowiem banki wolą zainwestować te środki w bezpieczne papiery skarbowe niż nam pożyczyć.
Od jutra spada stopa rezerwy obowiązkowej. Banki będą do Narodowego Banku Polskiego odprowadzać 3 proc., a nie 3,5 proc. depozytów. . RPP, obniżając rezerwę, liczyła, że dzięki tej decyzji banki zwiększą akcję kredytową. Ale bankowcy twierdzą, że .
"Przy recesji w gospodarce, konserwatywnej polityce kredytowej i zwiększonych potrzebach pożyczkowych budżetu państwa prawdopodobny jest scenariusz, w którym kwota uwolnionej płynności z tytułu obniżki rezerwy obowiązkowej zostanie w średnim terminie ulokowana w banku centralnym lub w papierach skarbowych emitowanych przez Ministerstwo Finansów" – mówi Gert Rammeloo, wiceprezes Zarządu Kredyt Banku.
>>> Więcej informacji: Klienci banków wciąż nie mają szans na więcej kredytów
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|