Dziennik Gazeta Prawana logo

Banki coraz bardziej łupią nas na spreadzie

4 czerwca 2009, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Banki coraz bardziej łupią nas na spreadzie
Inne
Choć od pierwszego lipca będzie można płacić rate kredytu przynosząc obcą walutę do oddziału, co miało obnizyć tzw. spread (czyli różnicę między kursem NBP a kursem po jakim bank nam sprzedaje walutę), to banki wciąż spread podnoszą. Banki liczą, że i tak się nie zdecydujemy na zmianę sposobu płacenia rat, więc bezkarnie nas łupią na kursie. A spread wzrósł od zeszłego roku o 9 groszy

p

Banki nadal podnoszą spready przy spłacie kredytów walutowych. Od sierpnia 2008 r. średni spread walutowy na rynku wzrósł z 11 do 20 groszy.

Obecnie prawo do wcześniejszej spłaty kredytu walutowego w walucie, w jakiej kredyt został udzielony, przysługuje klientom tylko nielicznych banków. Od lipca, zgodnie z rekomendacją Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), takie uprawnienie będą mięli wszyscy kredytobiorcy.

"Klient będzie mógł wybrać, czy korzysta z cen walut oferowanych przez jego bank, " - mówi Marta Chmielewska z KNF.

Spodziewano się, że te nowe przepisy spowodują spadek spreadów, czyli różnicy pomiędzy ceną waluty, po jakiej nowe kredyty są udzielane, i ceną, po jakiej spłacane są pożyczki walutowe. Tymczasem od sierpnia ubiegłego roku do początku czerwca średnia wartość spreadu na rynku wzrosła z 11 do 20 groszy.

"W Deutsche Bank spread na frankach wzrósł od sierpnia ponaddwukrotnie, a w DnB Nord ten wzrost był jeszcze większy: z 8 do 24 groszy" - mówi Bartłomiej Samsonowicz z Comperii.

"To jest dla banków dodatkowy zysk z tytułu udzielonych kredytów walutowych, a spready z ich punktu widzenia są najmniej widoczne dla klientów" -mówi Marek Zuber z Dexus Partners.

"Koszty pozyskiwania walut przez banki wzrosły, podobnie jak ryzyko poszerzenia się różnic kursowych. Dlatego spready są większe niż przed eskalacją kryzysu jesienią 2008 roku" - przyznaje Marta Chmielewska z KNF.

Przedstawiciele banków zgodnie twierdzą, że wysokość spreadów odzwierciedla dzisiejsze koszty pozyskania walut. Największe spready na rynku, już niemal tradycyjnie, stosuje DomBank – ponad 38 groszy na jednym franku. W Deutsche Banku i Metrobanku spread przekracza 27 groszy. Inną politykę prowadzą: ING, Lukas Bank i Pekao. Spread w tych bankach nie przekracza 14 groszy.

Od lipca nie należy spodziewać się rewolucji, jeśli chodzi o wysokość spreadów. Przede wszystkim, dlatego że zmiany waluty, w jakiej kredyt spłacamy, będzie można dokonać tylko raz w całym okresie kredytowania. To jest główne ograniczenie. Kredytobiorca, który ma kredyt na 30 lat, podejmując decyzję o zmianie waluty, powinien mieć świadomość, że Prawdopodobnie niewiele osób się na to zdecyduje.

Zdaniem ekspertów na pewno nie będzie od lipca dużego spadku spreadów walutowych, choć nie powinny one już rosnąć.

więcej informacji: Biznes - GazetaPrawna.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj