Dziennik Gazeta Prawana logo

Matrioszek nie będzie, bo zabił je kryzys

31 maja 2009, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znacie matrioszki? Czyli baby w babie i w kolejnej babie? To ich ostatnie chwile. Rosyjskie fabryki drewnianych zabawek plajtują, bo nikt nie chce kupować tych lalek. I tak na naszych oczach kryzys wykańcza jedną z najbardziej znanych rosyjskich zabawek

Sergijew Posad to centrum produkcji matrioszek. To tu, w 1890 powstały pierwsze zabawki, które wkrótce rozprzestrzeniły się na świat. Teraz jednak nadchodzi kres drewnianych bab, które skrywają w sobie coraz mniejsze. Wszystko przez kryzys finansowy - pisze amerykański "Washington Post".

>>>Oto najlepsze prezenty na Dzień Dziecka

Do Rosji przyjeźdża coraz mniej turystów, a w dobie komórek, konsol i laptopów i plastikowej tandety z Chin, nikt nie chce już kupować drewnianych lalek.

>>>Drewniane misie, czyli powrót do przeszłości

W walkę o ratowanie matrioszek włączył się Kreml. Władze przeznaczyły aż 90 milionów złotych na pomoc producentom i kupiły za te pieniądze baby, które będą rozdawać zagranicznym delegacjom. Jednak w fabrykach nikt nie wierzy w te obietnice.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj