Dziennik Gazeta Prawana logo

Lecisz? Zobacz ile z ciebie zedrą za bagaż

21 maja 2009, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lecisz? Zobacz ile z ciebie zedrą za bagaż
Inne
Linie lotnicze szukają dodatkowych zysków gdzie popadnie. Standardem stają się opłaty za bagaż rejestrowany, czyli ten, który oddajemy do luku. Choć tradycyjne linie, przynajmniej na razie, stronią od tej opłaty, to doliczają sobie słono za każdy kilogram nadbagażu.

Najprostszym sposobem na uniknięcie opłaty za bagaż rejestrowany jest lot bez tego bagażu. Owszem stwierdzenie jest dość trywialne, ale wiele osób tak robi. . Należy wtedy jednak zmieścić się w małym pakunku. Nie powinien on być większy niż 56 cm x 45 cm na 25 cm. Może więc być to mała walizaka na kółach, lub nawet plecak średniej wielkości. Linie lotnicze limitują też jego wagę bagażu podręcznego. W Wizzair, Ryanair i Norwegian jest to 10 kilogramów, a w Locie, w klasie ekonomicznej, 13 kilogramów.

Znacznym ograniczeniem są też warunki bezpieczeństwa. W bagażu podręcznym nie może bowiem znajdować się: dezodorant, pasta do zębów lub napój. Chyba, że uda nam się kupić te rzeczy na lotnisku, po przejściu przez odprawę.

>>> Dzieci będą latać za darmo

Jeżeli jedziemy na dłuższy urlop to zabranie bagażu rejestrowanego jest niezbędne. Tu tradycyjni przewoźnicy nie wprowadzili dodatkowych opłat. W przypadku Lufthansy lub Air France/KLM jest to o 3 kilogramy mniej. Podane przykłady dotyczą biletów w kasie ekonomicznej. Jeśli chcemy uniknąć dodatkowych wydatków, powinniśmy się postarać o nieprzekraczanie limitu. Bowiem nadbagaż słono kosztuje. Na przykład w Lufthansie za każdy kilogram więcej zapłacimy 5 euro (22 zł) więcej. Natomiast w taniej linii Wizzair opłata ta od piątku będzie wynosić 67,5 złotych za każdy kilogram przy zgłoszeniu nadbagażu na lotnisku. Należy pamiętać, że maksymalny waga takiego bagażu to 32 kilogramy.

>>> Tak linie lotnicze naciągają klientów

Tanie linie, które są obecne w Polsce, pobierają dodatkowe opłaty za przyjęcie bagażu rejestrowanego. Dotąd wyjątkiem był Germanwings. Jednak i ta linia zmieniała zasady. Od 19 maja niemiecki przewoźnik pobiera opłatę w wysokości 5 euro (22 zł) za sztukę. W Wizzair i EasyJet zapłacimy 24 złote, o ile dokonamy opłaty już przy rezerwacji lotu. Przed zgłaszaniu bagażu do odprawy zapłacimy u tych przewoźników dwukrotnie więcej. Znacznie drożej jest w Ryanair, gdzie za bagaż rejestrowany, i to o wadze, która nie może przekraczać 15 kg, zapłacimy 60 złotych przy odprawie on-line i 80 zł przy tradycyjnej, na lotnisku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj