Wprowadzenie euro przyniesie w Polsce niekontrolowany wzrost cen - przestrzegają osoby krytykujące przyjęcie wspólnej waluty. Przykład Słowacja pokazuje, że nie mają racji. Nasi południowi sąsiedzi posługują się euro od początku roku, a ceny z tego powodu niemal nie wzrosły.
Słowacy obawiali się, że sprzedawcy przy zmianie waluty będa zaokrąglać ceny w górę. Jednak według Słowackiego Banku Narodowego nic takiego, na masową skalę, nie miało miejsca. . Oznacza to, że produkt kosztujący 100 euro podrożał o 15 centów.
>>> Deutsche Bank: Przyjmijcie szybko euro
"Wyniki badania potwierdzają to, o czym przedstawiciele rządu i banku centralnego zapewniali w ubiegłym roku: " – twierdzi cytowany przez "Puls Biznesu" pełnomocnik słowackiego rządu do spraw przyjęcia euro Igor Barat.
Inflacja na Słowacji, według ostatnich danych, wynosi 2,6 proc. Jest to dwukrotnie mniej niż pół roku temu. Inflacja spada od pół roku. Jesienią ubiegłego roku było to 5,4 proc. " – mówi Juraj Valachy, ekonomista słowackiego Raiffeisen Banku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|