Zarząd banku ukarał co siódmego pracownika Millenium za to, że wciskali klientom karty kredytowe, czy też zakładanie kont rodzinom. Jak jednak twierdzą byli dyrektorzy placówek, robili to po to, by spełnić wymagania swych szefów
"Wciskanie klientom kart kredytowych, funduszy i kredytów to rynkowy standard wymuszany naciskami przełożonych" - mówią "Gazecie Wyborczej" byli kierownicy placówek banku Millennium.
Opowiedzieli oni dokładnie jak wyglądał mechanizm wypełniania żądanych wyników sprzedaży. Karty kredytowe i konta pracownicy zakładali sobie, potem znajomym i rodzinie.
Według zarządu banku aż 300 osób, z 4 tysięcy pracowników naciągało wyniki. Millenium zabrało im nagrody i premie, a także grozi zwolnieniami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|