Gdy w 2000 roku Siergiej Brin i Larry Page pracowali nad ukazywaniem się reklam tekstowych na stronach wyszukiwarki Google, natrafili na problem. Reklamy AdWords, umieszczone po prawej stronie wyników wyszukiwania, opóźniały ładowanie się strony.

Reklama

Z pomocą przyszła Marissa Mayer, dziś wiceprezes firmy ds. produktów, a wtedy zwykły pracownik Google. Wymyśliła, żeby reklamy umieszczać po prawej przy pomocy prostego atrybutu "align=right". Dzięki temu, reklamy tekstowe ładowały się przed wynikami wyszukiwania, a w dodatku nie wpływały na szybkość ładowania się całej strony.

Na niedawnej konferencji O'Reilly Velocity Conference, Mayer opowiedziała o wydarzeniach sprzed lat, nazywając "align=right" atrybutem wartym miliard.

Dlaczego aż tyle? Zespół Google zbadał jak opóźnienie w ładowaniu się wyników wyszukiwania wpływa na użytkowników. Okazało się, że nawet tak małe opóźnienie jak 400 milisekund sprawia, że użytkownicy wykonują mniej operacji szukania w Google - od 0,2 do 0,6 procenta mniej. Niby nic?

Dla firmy takiej jak Google, która zarabia krocie na AdWords, spadek szybkości wyszukiwania oznacza setki milionów dolarów strat rocznie. Gdyby nie prosty i genialny pomysł Mayer, Google byłoby dziś o miliard, albo i miliardy "do tyłu".

>>> Dowiedz się, jak Google wyciąga od użytkowników prywatne dane

p