Międzynarodowy Fundusz Walutowy pesymistycznie patrzy w przyszłość. Według wicedyrektora zarządzającego Johna Lipsky'ego, fundusz w styczniu po raz kolejny obniży przewidywany poziom przyszłorocznego wzrostu gospodarczego na świecie. Rozwiniętym gospodarkom grozi pierwsza od zakończenia II wojny światowej całoroczna recesja.
"Mimo że wysiłki mające na celu stabilizację narodowych systemów finansowych mogą przynieść rezultaty w drugiej połowie 2009 roku, najprawdopodobniej znów obniżymy prognozy" - powiedział dziś Lipsky. Do tej pory MFW przewidywał wzrost rzędu 2,2 procent.
>>> MFW rzucił Islandii koło ratunkowe
Lipsky uspokoił jednak, że przypadek Islandii, której system bankowy nieomal zbankrutował, nie powinien zagrażać innym państwom. Jego zdaniem Rejkiawik, który w latach 90. zdecydowanie postawił na rozwój sektora finansowego jako podstawowego instrumentu rozwoju, przesadził.
"Gdy nadszedł kryzys, sektor bankowy był zbyt duży, aby rząd Islandii miał jakiekolwiek szanse, aby go uratować" - komentuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|