Jeśli tak dalej pójdzie, to rozrzutność naszego Sejmu może ostro zganić Unia Europejska - ostrzega Zyta Gilowska, która zaprezentowała dziś szkielet projektu budżetu na przyszły rok. Wytknęła posłom podwójną ulgę na dzieci, którą uchwalili tuż przed samorozwiązaniem Sejmu.
Gilowska przyznała, że przy tworzeniu projektu budżetu resort brał pod uwagę, że posłowie mogą wprowadzić maksymalną ulgę na dzieci. Tyle że posłowie poszli krok dalej i podwoili ją. A to oznacza, że dochody budżetu będą mniejsze o 3,6 mld zł niż przewidywano.
"Jesteśmy państwem biednym. Na tym etapie rozwoju taka ulga jest naprawdę nadmiernie szczodra" - przekonuje Gilowska. Minister finansów liczy, że ustawę utrąci jeszcze Senat. Inaczej projektanci krajowego zestawu wydatków i dochodów będą mieli problem.
Wstępny projekt budżetu przyjął dziś rząd. Zakłada on, że w przyszłym roku państwo zarobi prawie 247 mld zł, a wyda o ponad 28 mld więcej. Poza tym trochę zwolnić ma gospodarka, która ostatnio rozwija się jak szalona.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|