Warunki kredytowe poprawiają największe banki, które wyznaczają kierunek dla całego rynku. Od wczoraj ofertę zmienił PKO BP. Po tej obniżce klient przelewający na konto w banku swoje dochody i korzystający z karty kredytowej zapłaci marżę w wysokości 1,77 proc. Tylko nieco więcej kredyt kosztuje w drugim co do wielkości – Pekao.

Reklama

Co prawda nadal są instytucje pobierające dwa razy więcej, ale skoro główni gracze na rynku zdecydowali się na obniżki, to klienci mogą oczekiwać powszechnego poluzowania warunków kredytowych. "Co tydzień kilka banków wprowadza kolejne ułatwienia kredytowe, w tym obniżki marż" - mówi Marcin Krasoń z Open Finance.

Oprócz PKO BP, obniżki marż – od 0,3 do 0,8 pkt proc. – wprowadził ostatnio BOŚ. Dla pożyczek w euro marże spadły o 1,7 pkt proc. (minimalna to 2,7 proc.). W Deutsche Bank BPC marże dla pożyczek złotowych spadły o 0,1–0,2 pkt proc., a dla euro o 0,4 pkt proc. "Jeśli inne banki schodzą z marżą, to bank, który chce zwiększyć wartość udzielonych kredytów, musi robić to samo" - mówi Maciej Molewski, dyrektor bankowości hipotecznej DB PBC.

W ostatnich dniach obniżki pojawiły się też w Lukas Banku (marże zaczynają się już od 2,1 proc.) i BZ WBK, gdzie marże dla kredytów w euro spadły nawet do 1 proc. Najlepsze oferty nie są jednak dla wszystkich. "Aby skorzystać z najatrakcyjniejszej oferty, trzeba w banku korzystać z kilku usług: np. założyć rachunek, przelewać zarobki czy kupić jakiś produkt inwestycyjny" - mówi Marcin Krasoń.

Jednak sytuacja kredytobiorców wyraźnie się poprawiła. Coraz dłuższa jest lista banków niebiorących prowizji. Jeśli do tego dodamy spadek WIBOR (od którego zależy oprocentowanie złotowych kredytów mieszkaniowych) do najniższego poziomu w historii, czyli 3,87 proc., to widać, że kredyty stały się bardziej dostępne. Banki nie boją się już spadku cen nieruchomości, a do tego przekonały się, że kredyty mieszkaniowe cały czas są spłacane bardzo regularnie.

"W ciągu dwóch miesięcy chcemy udzielić kredytów za ok. 600 mln zł" - mówi Anna Dąbkowska z Kredyt Banku, który powrócił do udzielania kredytów walutowych. BOŚ chce zwiększyć akcję kredytową o ok. 10 proc – do 1 mld zł. Jeszcze bardziej ambitne plany ma Deutsche Bank. "W ubiegłym roku na kredyty mieszkaniowe przeznaczyliśmy 3,5 mld zł, w tym chcemy zwiększyć akcję kredytową do ponad 5,3 mld zł" - mówi Maciej Molewski.

Według szacunków Związku Banków Polskich w tym roku sektor bankowy na kredyty mieszkaniowe przeznaczy ok. 50 mld zł, o 10–15 proc. więcej niż w ubiegłym. Do banków i pośredników przychodzi znacznie więcej klientów zainteresowanych kredytem hipotecznym niż na początku roku. Trudno jednak mówić, że powróciliśmy do sytuacji sprzed kryzysu. Wówczas marże schodziły poniżej 1 proc., w czasie kryzysu średnia przy kredytach złotowych dochodziła do 3 proc., a dzisiaj jest to ok. 2 proc.