Totalizator Sportowy ma się coraz gorzej. Sprzedaż i Lotto i loterii gwałtownie spada. Prezes twierdzi, że to wina polityków i... śnieżnej zimy, która odstraszyła ludzi od kolektur. Jednak według ekspertów spadek sprzedaży to przede wszystkim wina prezesa, który nie potrafi zarządzać firmą.
Wyniki sprzedaży spadają na łeb na szyję. W pierwszym kwartale 2010 na gry Polacy wydali zaledwie 656,5 miliona złotych - to o 20 procent mniej niż rok temu. Jak jednak twierdzi prezes Sławomir Dudziński te straty to wina afery hazardowej i srogiej zimy - pisze "Puls Biznesu".
Okazuje się jednak, że sprawa nie jest taka prosta. Według raportu specjalnego zespołu kryzysowego, który sprawdzał co dzieje się z Totalizatorem Sportowym, wiele błędów popełnił zarząd spółki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|