Dziennik.pl logo

Nowy wyrok TSUE to gamechanger? "Zbliżamy się do końca sagi frankowej"

Wyrok TSUE w sprawie frankowiczów
Wyrok TSUE w sprawie frankowiczów/Shutterstock
Czy nowe orzeczenie TSUE jest gamechangerem? "Czwartkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE ws. rozliczeń po unieważnieniu umowy kredytowej jest korzystny zarówno dla klientów, jak i dla banków" – powiedział PAP prezes Związku Banków Polskich dr Tadeusz Białek. Jego zdaniem zbliżamy się do jednoznacznego końca "sagi frankowej".

W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedział na pytania prejudycjalne Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczące sposobu rozliczania nieważnych umów frankowych.

TSUE: Sąd może zastosować tzw. teorię salda

TSUE stwierdził, że prawo UE co do zasady nie zabrania, by po unieważnieniu umowy kredytu frankowego sąd rozliczył wzajemne należności banku i konsumenta i zasądził jedynie różnicę między nimi.

Oznacza to, że sąd może zastosować tzw. teorię salda, jeśli pozwala na to polskie prawo. Polega ona na tym, że sąd porównuje, ile bank wypłacił kredytobiorcy i ile kredytobiorca oddał bankowi, a następnie zasądza tylko różnicę. I tak, gdyby bank wypłacił klientowi 300 tys. zł kredytu, a klient wpłacił bankowi 350 tys. zł, to zastosowanie teorii salda oznaczałoby rozliczenie tych kwot i zasądzenie na rzecz konsumenta 50 tys. zł.

Prezes Związku Banków Polskich: To wyraz rozsądku

Prezes ZBP powiedział PAP, że wyrok ten wzmacnia przewidywalność rozliczeń po unieważnieniu umów i preferuje rozliczenie w jednym postępowaniu.

To jest wyraz rozsądku, którym od jakiegoś czasu kieruje się Trybunał. Chodzi o to, by w bardziej sprawny sposób procedować kwestie rozliczeń. TSUE potwierdza również, że konsument – w razie unieważnienia umowy – może żądać wyłącznie nadwyżki ponad wypłacony kapitał – wyjaśnił Białek.

Tym samym – jak kontynuował – rozliczenie powinno uwzględnić świadczenia obu stron, a nie prowadzić do nieuzasadnionej przewagi jednej z nich. Teoria salda, której prym potwierdził Trybunał, jest korzystna dla konsumentów; mają mniej formalności, kosztów – dodał.

Podkreślił, że klient – zgodnie z wyrokiem TSUE – może żądać wyłącznie nadwyżki ponad wypłacony kapitał, a odsetek – wyłącznie od tej nadwyżki.

Prezes Związku Banków Polskich: Wyrok ukraca wątpliwe praktyki kancelarii prawnych

Podsumował, że czwartkowe rozstrzygnięcie TSUE jest "korzystne dla wymiaru sprawiedliwości (mniej spraw), konsumentów (szybsze rozliczenie w jednym postępowaniu i mniejsze wynagrodzenie dla pełnomocników) oraz sektora bankowego, sprzyjające racjonalnemu podejściu do rozliczeń nieważnych umów oraz jednoznacznie niekorzystne dla kancelarii prawnych". Kancelariom prawnym opłacało się pobierać dwukrotnie wynagrodzenie za prowadzenie dwóch spraw. Dzisiejszy wyrok TSUE to de facto ukraca – wskazał Białek.

Rozmówca PAP zwrócił uwagę, że to kolejny z kilku ostatnich wyroków TSUE, które były korzystne dla sektora bankowego i "sprzyjały racjonalnemu podejściu do postępowań sądowych".

Prezes Związku Banków Polskich: Zbliżamy się do końca sagi frankowej

Zbliżamy się do jednoznacznego zamknięcia sagi frankowej. To jest wyrok przesądzający kierunek postępowań i dobry dla wymiaru sprawiedliwości, który nie będzie zasypywany dwukrotnie większą liczbą spraw. Dobry dla konsumenta, bo oznacza dla nich mniej formalności, szybsze rozliczenie i mniej wynagrodzenia płaconego dla kancelarii prawnej. Jednocześnie jest to też dobry wyrok dla sektora, bo oznacza mniej kosztów sądowych – podsumował.

Powtórzył, że "stratne" na wyroku są jedynie kancelarie prawne. Oznacza on dla nich mniejszy zarobek – wyjaśnił.

Sprawa dotyczyła kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego, zaciągniętego w 2005 r. Kredytobiorcy spłacili go przed terminem w 2015 r., a następnie zażądali od banku zwrotu wszystkich wpłaconych pieniędzy, argumentując, że umowa zawierała nieuczciwe postanowienia i była nieważna. Trybunał uznał, że prawo UE nie nakazuje stosowania konkretnego modelu, tym samym sąd może zastosować tzw. teorię salda, jeśli pozwala na to polskie prawo.

TSUE zastrzegł jednak, że takie rozwiązanie nie może pogarszać sytuacji frankowicza ani zniechęcać go do dochodzenia swoich praw. Konsument zachowuje m.in. prawo do odsetek za opóźnienie od kwoty, którą nadpłacił ponad kapitał otrzymany od banku. Także zasady dotyczące kosztów procesu nie mogą powodować, że dochodzenie praw stanie się dla niego nieopłacalne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNowy thriller serialowy. Sam zwiastun odtworzono 10 milionów razy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj