O sprawie pisze wtorkowa "Rzeczpospolita"
„Eksperci zalecają umiar w zdradzaniu firmowych sekretów” - dodaje.
Fiskus: Nie ma się czego obawiać
To nie kontrola, chcemy tylko „towarzyszyć podatnikom w procesie dostosowania się do zmian” - Tak ministerstwo finansów odpowiedziało na pytania „Rzeczpospolitej” w sprawie telefonów do przedsiębiorców, którzy nie wystawiają faktur w KSeF. „I zapewniło, że na razie nie ma się czego obawiać, bo sankcje za niestosowanie nowego systemu wejdą dopiero w 2027 r.” - opisuje dziennik.
Ministerstwo przekonuje, że podejmowane działania, w tym kontakty telefoniczne, nie mają charakteru weryfikacyjnego ani kontrolnego. „Rozmowy prowadzone są w formule partnerskiej (…) Nie służą sprawdzaniu, którzy podatnicy przystąpili do KSeF, ani egzekwowaniu obowiązków. Ich istotą jest wsparcie informacyjne i praktyczne” – czytamy w odpowiedzi resortu finansów.
Eksperci radzą umiar w przekazywaniu firmowych sekretów fiskusowi
„Co na to doradcy podatkowi? Przede wszystkim zalecają umiar w przekazywaniu firmowych sekretów fiskusowi” - pisze gazeta.
„Z doświadczeń z kontaktów ze skarbówką wynika, że informacje zdobyte w luźnych rozmowach z podatnikami są potem wykorzystywane przeciwko nim" – uzasadnia Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel kancelarii doradztwa podatkowego.