Skoczkowie w Zakopanem skakali w weekend z reklamami internetowej firmy hazardowej na kombinezonach. To mogło złamać ustawę hazardową, więc celnicy zainteresowali się zawodnikami. Na razie Małysz i jego koledzy zarzutów nie dostali. Jeśli urzędnicy zdecydują się jednak wystąpić przeciw zawodnikom i organizatorom to grożą im wysokie kary.
Nie do końca. Przede wszystkim wszczęto postępowanie przygotowawcze. Rozpoczął je Urząd Celny w Nowym Targu, właściwy dla Zakopanego, a nie
Izba Celna. Organy celne, podobnie jak skarbowe, działają dwuinstancyjnie. Izba Celna jest organem II instancji. Skoro rozpoczęto postępowanie przygotowawcze w sprawie, nie można jeszcze mówić
o postawieniu zarzutów.
Materiały dowodowe zostały zebrane i obecnie trwa analiza tych materiałów. Sprawdzane jest, czy nie zostały naruszone przepisy ustawy o grach w zakresie złamania zakazu reklamy hazardu. Na
numerach startowych zawodników widniała nazwa jednego ze sponsorów – francuskiej firmy bukmacherskiej, urządzającej gry w internecie.
Więcej informacji: Celnicy sprawdzają Puchar Świata w skokach
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|