Zapowiedź Donalda Trumpa ws. ceł
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę nałożenie 10-procentowych ceł na państwa europejskie za to, że wysłały na Grenlandię niewielkie grupy żołnierzy. Chodzi o Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię. W odpowiedzi francuski prezydent Emmanuel Macron wezwał do uruchomienia specjalnego unijnego mechanizmu, który ustanowiono, by chronić UE przed ekonomicznym szantażem.
UE ma narzędzia, aby odpowiedzieć USA
Pytany o to, czy KE zaproponuje państwom członkowskim uruchomienie mechanizmu ACI (Anti-Coercion Instrument), Gill odpowiedział, że UE dysponuje odpowiednimi narzędziami i jest gotowa je wykorzystać w przypadku nałożenia przez USA ceł. - Zrobimy wszystko, co konieczne, aby chronić interesy gospodarcze - zadeklarował.
Priorytetem jest dialog, a nie eskalacja
Jak jednak dodał, z rozmów z państwami członkowskimi jasno wynika, że priorytetem jest dialog, a nie eskalacja. - Bo ostatecznie zaszkodzi ona konsumentom i przedsiębiorstwom po obu stronach Atlantyku - dowodził Gill.
- Czasami najbardziej odpowiedzialną formą przywództwa jest powściągliwość - zaznaczył. - Widzimy jasno, że takie dojrzałe przywództwo przynosi efekty w unijnej polityce handlowej - dodał wskazując na właśnie podpisaną umowę z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur oraz finalizowaną z Indiami. - To samo podejście będzie charakteryzować przywództwo UE w nadchodzących dniach - ogłosił rzecznik KE.
Nadzwyczajny szczyt UE
Zapowiedzianymi przez USA cłami zajmą się szefowie państw i rządów unijnej „27” na zwołanym ad hoc szczycie w czwartek w Brukseli. Uwagami na ten temat wymienili się ambasadorowie państw członkowskich w niedzielę.
Czym jest mechanizm ACI?
Mechanizm ACI daje szereg możliwych odpowiedzi UE - od uderzenie w osoby i podmioty związane z rządem kraju trzeciego po podniesienie ceł na towary sprowadzane z niego do UE. Z propozycją zastosowania takich środków może wyjść Komisja Europejska. Zanim jednak do tego dojdzie, KE musi przeprowadzić śledztwo, które może trwać około czterech miesięcy. Kierując się jego wynikami KE zaproponuje państwom członkowskim stwierdzenie, że doszło do wymuszenia ekonomicznego. Wymaga to większości kwalifikowanej wśród państw członkowskich, co oznacza, że „za” musi być 15 krajów stanowiących 65 proc. ludności UE. KE musi też podjąć rozmowy z państwem trzecim i zaproponować np. naprawienie szkody.
UE ustanowiła mechanizm przeciwko ekonomicznemu szantażowi po groźbach celnych Trumpa w czasie jego pierwszej prezydentury. Do tej pory nie został on użyty ze względu na niechęć części stolic wobec eskalowania napięć w relacjach z istotnymi globalnymi partnerami.
Zapowiedziane przez Trumpa w sobotę cła na niektóre państwa europejskie wejdą w życie 1 lutego. Z kolei do 6 lutego UE musi zdecydować o przedłużeniu zwolnienia amerykańskich towarów o wartości 93 mld euro z wyższych stawek celnych. Chodzi o cła odwetowe, które UE przygotowała w związku z nałożeniem przez Trumpa taryf na UE w 2025 r. W związku z porozumieniem celnym zawartym przez Trumpa i szefową KE Ursulę von der Leyen w lipcu, decyzja o cłach odwetowych została tymczasowo zawieszona.
Z Brukseli Magdalena Cedro