Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef NBP nie chce, byśmy pożyczali w euro

17 grudnia 2009, 16:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sławomir Skrzypek nie chce, byśmy pożyczali na mieszkania w euro, czy frankach. Według niego należy zachęcić Polaków, by brali kredyty w złotych. Może i raty będą wyższe, ale w ten sposób kredytobiorcy unikną problemów, gdyby kursy walut ostro poszły w górę.

Prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek opowiada się za limitowaniem wzrostu kredytów, udzielanych w walutach obcych. Jego zdaniem, , ale mogą to być również działania ze strony nadzoru finansowego.

>>>Bierzesz kredyt walutowy? Uważaj

"Ryzyko walutowe, jakie występuje przy tego typu działaniach jest ryzykiem poważnym i myślę, że jednak będziemy działali w kierunku limitowania tego wzrostu. Ta dynamika (wzrostu kredytów w walutach obcych - PAP) jest, choć trzeba przyznać, że mniejsza niż w okresie poprzednim. Mam nadzieję, że nastąpi pewna stabilizacja i pewna racjonalność w tych działaniach" - powiedział w czwartek prezes dziennikarzom w Katowicach.

Według szefa NBP, ze strony banków oraz ostrożności ze strony samych klientów, których świadomość w tym zakresie - w ocenie Skrzypka - w ostatnim czasie wzrosła. Mogą to jednak być również działania administracyjne.

Czytaj dalej>>>

Na początku roku Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) przedstawiła projekt tzw. Rekomendacji T, według której kredyty hipoteczne i konsumpcyjne powinny być udzielane tylko tym klientom, których dochody lub majątek zagwarantują ich spłatę. zdolności kredytowej klientów indywidualnych. Wpłynęłoby to m.in. na ograniczenie liczby kredytów w walutach obcych.

"Nie chcę się wypowiadać na temat Rekomendacji T, cały czas funkcjonuje Rekomendacja S. Inne działania natury administracyjnej, czy ze szczebla nadzorczego - za to odpowiada KNF - czy bezpośrednio ze szczebla samych banków powinny następować. I ta świadomość powinna rosnąć" - ocenił Skrzypek.

>>>Spłata kredytu frankami? Nie opłaca się

Prezes NBP przypomniał, że gdy rok temu nastąpił szczyt wartości złotego, zawarto bardzo wiele umów kredytów walutowych. "Ci klienci niestety eksponowali się na ogromne ryzyko - " - wskazał Skrzypek, według którego ta świadomość powinna skłaniać kredytobiorców do ostrożności.

Skrzypek wskazał, że duży udział kredytów walutowych w polskim systemie bankowym to zaszłość, wynikająca "z ogromnego dysparytetu stóp procentowych między Polską a np. strefą euro, USA i Szwajcarią". Obecnie duża część kredytów, głównie hipotecznych, to kredyty we frankach szwajcarskich, choć - jak mówił - ostatnio coraz więcej jest kredytów denominowanych w euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj