Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwierzęce odchody ogrzeją Duńczyków

12 listopada 2009, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Duńskie Frederikshavn nie chce prądu i ogrzewania z gazu czy ropy. Władze i mieszkańcy chcą tylko ekologicznej energii - nie tylko z wiatru, czy Słońca ale także ze zwierzęcych odchodów. Projekt, za około 600 milionów złotych ma w pełni zadziałać za 6 lat. Pomysł ma udowodnić, że średniej wielkości miasto można zasilać bez wykorzystania paliw szkodliwych dla środowiska.

Zwierzęce odchody, śmiecie, słoma i wiatr - oto z czego mieszkańcy Frederikshavn dostaną energię. Już w przyszłym roku prawie połowa zasilania ma pochodzić z ekologicznych źródeł, a reszta z ropy i gazu - twierdzi "Wirtualny Nowy Przemysł".

>>>Kto wygrywa na globalnym ociepleniu?

Władze miasta chcą w ten sposób udowodnić, że nie tylko wioski da się zasilać ekologicznie. Zieloną energię da się wykorzystywać także w dużych miejscowościach liczących ponad 20 tysięcy ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj