Za rządowe plany zwiększania deficytu zapłacimy wszyscy. Bo na koniec 2010 dług publiczny na jednego Polaka wyniesie prawie 20 tysięcy. To nie koniec złych wiadomości - Polska ma najdroższy dług publiczny na świecie. Nawet plajtująca Łotwa płaci mniej.
Rządowy dług jest dwa razy wyższy od naszego prywatnego zadłużania. A będzie jeszcze gorzej. W 2010 podatnicy zapłacą 35 miliardów złotych za obsługę deficytu, to jednak - oburza się "Puls Biznesu".
>>>Rostowski: To roztropny budżet
Przez te pomysły, za obsługę długu zapłacimy najwięcej na świecie. Bo, nawet Węgry, które do tej pory mają najdroższą rządową pożyczkę, zreformowały swe finanse i będą płacić zdecydowanie mniej. Taniej niż Polska pieniądze pożyczają także rządy Łotwy, czy Litwy. A gdyby udało się w ogóle spłacić dług publiczny to w naszych kieszeniach zostawałoby 200 złotych miesięcznie więcej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|