"To największa zmiana od 15 lat" mówi telewizji CNN Rod Beckstrom, prezes Internetowej Korporacji dla Przyznawania Nazw i Numerów. (ICANN). Bo, od 16 listopada, powstaną nazwy stron używające innych, niż łacińskie litery. Dzięki temu ludzie na całym świecie będą mogli tworzyć domeny, nawet jeśli tylko znają swój język.

>>>Polacy chcą robić biznes w internecie

"W świecie arabskim jest 40 milionów użytkowników, to sprawi, że strony w tym języku będą strategicznym celem dla wielu firm" - wyjaśnia Wael Ghanim, szef marketing Google'a na Środkowy Wschód.

Co prawda mniej optymistyczni są azjatyccy eksperci. CHoć widzą, duże szanse na rozwój tego pomysłu, to boją się, że strony po chińsku, czy koreańsku odrzucą dużą część internautów, którzy nie znają tych języków. Zwłaszcza, że nie ma jeszcze technologii, która pozwoli łatwo wpisać znaki w obych alfabetach do zachodnich przeglądarek.