Wbrew deklaracjom niektórych polityków i ekonomistów na globalnym rynku reklamy nie widać jeszcze ożywienia – mówi w wywiadzie dla DGP Charles Courtier, prezes Mediaedge:cia, jednego z największych domów mediowych na świecie.
"Informacje w mediach o końcu recesji to raczej postawa życzeniowa. Ale mają też swoje dobre strony, bo poprawiają nastroje, a to w jakimś stopniu pomaga też w wychodzeniu z kryzysu" - dodaje. Według niego sytuacja na rynku przestała się już pogarszać, a reklamodawcy przestali ciąć budżety.
"W wariancie optymistycznym Wszystko opiera się jednak na założeniu, że do tego czasu nie wydarzy się już nic, co mogłoby na nowo pogłębić kryzys – na przykład upadek kolejnego banku" -uważa Charles Courtier.
Więcej informacji: Za wcześnie by odwoływać kryzys na rynku reklamy
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|