Polska nie ma szans na oddanie w terminie wszystkich inwestycji na Euro 2012. Co trzeci projekt będzie spóżniony, na szczęście organizatorzy zapewniają, że stadiony oddamy na czas i będzie gdzie rozgrywać mecze. Problemy będą za to mieli kibice,którzy nie dostaną hoteli, parkingów i dróg.
"70 proc. zaplanowanych inwestycji przebiega zgodnie z harmonogramem. Wśród opóźnionych przedsięwzięć nie ma jednak zadań kluczowych dla sprawnego przeprowadzenia mistrzostw" - podsumowuje Adam Giersz, wiceminister sportu. Bo . 20 proc. inwestycji jest zagrożonych.
Wyniki raportu Ministerstwa Sportu byłyby gorsze, gdyby nie statystyczne sztuczki urzędników. Do wyliczeń nie są bowiem brane pod uwagę inwestycje, które nie mają żadnych szans na zamknięcie przed Euro, np. budowa drugiej linii metra w Warszawie. "W przypadku inwestycji opóźnionych liczymy, że zostaną jednak zrealizowane w terminie" - zapewnia Adam Giersz.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Maciej Szczepaniuk
Jest autorem „DGP” od 2008 r. Wcześniej publikował w Rzeczpospolitej i Życiu Warszawy. Tematyka jego artykułów krąży wokół inwestycji infrastrukturalnych od budowy dróg przez modernizacje linii kolejowych do programu odnowy sektora elektroenergetycznego. Opisuje ponadto procesy prywatyzacyjne zachodzące w branży energetycznej i farmaceutycznej. Śledzi również kondycję firm budowlanych notowanych na giełdzie. Za publikacje o tematyce kolejowej w 2009 r. został nominowany do branżowej nagrody „Człowiek Roku – Przyjaciel Kolei”.
Zobacz
|
