Dziennik Gazeta Prawana logo

W co warto inwestować w czasach koronawirusa? "Złoto internetu"

17 listopada 2020, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
BitCoin
<p>BitCoin</p>/Shutterstock
Ogólnoświatowa pandemia koronawirusa, a przede wszystkim restrykcje nałożone przez poszczególne rządy spowodowały ogromny chaos w światowej gospodarce. Rekordowo niskie stopy procentowe powodują, że Polacy coraz chętniej zabierają swoje oszczędności z banków i poszukują nowych opcji inwestowania.

Choć na początku pandemii wartość bitcoina spadła aż o 52 proc., zatrzymując się na cenie 3850 dolarów i to w ciągu tylko 26 godzin, to od tego momentu jego cena rośnie, osiągając obecnie wartość ponad 16 tysięcy dolarów. Według Kamila Rafała Gancarza, prezesa fundacji Blockchain Development Foundation, to właśnie w bitcoina warto teraz zainwestować, by zdywersyfikować swoje oszczędności i móc cieszyć się dobrym wynikiem na swoim portfelu inwestycyjnym w dłuższej perspektywie.

Obecna referencyjna stopa procentowa NBP znajdująca się na poziomie 0,1 proc., strach przed inflacją, nowe możliwości inwestowania, na które wcześniej nie zwracano uwagi oraz pogarszająca się sytuacja światowej gospodarki, powodują, że coraz więcej osób zaczęło interesować się bitcoinem i inwestowaniem w różne kryptowaluty. Dotychczasowe modne inwestowanie w nieruchomości, które w ostatnim czasie były świetną okazją do zysku, choćby przez wynajem, zbliżyło nas do zbudowania bańki cenowej na rynku nieruchomości. Powiększający się kryzys i coraz większe obostrzenia w gospodarce zmusiły ludzi do szukania nowych miejsc na ulokowanie swojego kapitału.

- mówi Kamil Gancarz.

Bitcoin z dnia na dzień staje się coraz silniejszy, dlatego w dłuższej perspektywie warto posiadać ekspozycję na kryptowaluty, takie jak bitcoin i Etherium. Dużym zainteresowaniem cieszy się również złoto i srebro, jako instrumenty, które rosną w otoczeniu wrastającej inflacji i rzeczywistych ujemnych stóp procentowych i jawią się jako bezpieczne wobec zawirowań wartości państwowych walut. Choć kryptowaluty wciąż stanowią jedynie ułamek wartości rynku złota, to coraz bardziej zmienia się nastawienie młodszych inwestorów, którzy bardziej preferują cyfrowe aktywa.

- dodaje Gancarz.

Choć pieniądz państwowy prawdopodobnie nie zniknie z obiegu, coraz częściej mówi się o przejściu na tzw. CBDC – ang. Central Bank Digital Currency - walutę cyfrową Banku Centralnego. Kryptowaluty są oparte na blockchainie i w większości są zdecentralizowane, a waluty cyfrowe banków centralnych prawdopodobnie nie będą prawdziwymi kryptowalutami i będą scentralizowane. Na początku pojawią się cyfrowe złotówki, cyfrowe euro, lecz docelowo może powstać jedna światowa cyfrowa waluta.

– mówi Kamil Gancarz.

Coraz więcej firm, w tym również spółki notowane na giełdzie już inwestują w bitcoina, np. MicroStrategy Inc. posiada obecnie ponad 600 milionów dolarów właśnie w tej kryptowalucie. Kolejnym przykładem jest bank DBS z Singapuru, który przygotowuje otwarcie giełdy kryptowalutowej. Skala ekspozycji poważnych instytucji jest już bardzo widoczna, dzięki czemu waluta wzbudza coraz większe zaufanie nie tylko indywidualnych osób, ale również instytucji.

kończy ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj