W sierpniu oprocentowanie kredytów dla firm było najniższe w historii. Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, przeciętna stawka nowych pożyczek minimalnie przekraczała 2 proc. W końcu ub.r. było to nieco ponad 3,6 proc. To oznacza, że banki przeniosły już na klientów firmowych niemal całość wiosennych obniżek stóp procentowych. W przypadku klientów indywidualnych chcących wziąć hipotekę tak nie było – marże banków nieco wzrosły.

Reklama

Polska plasuje się w połowie stawki unijnej pod względem oprocentowania kredytów dla firm. Pod koniec ub.r. byliśmy tuż za Rumunią z najwyższymi wskaźnikami, co było efektem wyższych niż gdzie indziej stóp banków centralnych.

Obniżki oprocentowania nie powodują jednak wzrostu popytu na finansowanie. W sierpniu nowe kredyty dla firm nieznacznie przekroczyły 7 mld zł. Drugi miesiąc wakacji tradycyjnie jest momentem przyhamowania akcji kredytowej, ale i tak sierpień tego roku był wyraźnie słabszy niż poprzedni. Zarówno w segmencie przedsiębiorstw, jak i klientów indywidualnych