Dziennik Gazeta Prawana logo

4 złote za euro? Ameryka ciągnie naszą walutę w górę

26 marca 2015, 12:45
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Złoty
4 złote za euro? Ameryka ciągnie naszą walutę w górę/Shutterstock
Od poniedziałku złoty zyskał ok. 6 groszy wobec euro. Wczoraj po południu płacono za nie nieco ponad 4,08 zł. Będzie 4 zł? To możliwe, mówią niektórzy analitycy. I zupełnie niegroźne – dodają

Co ciągnie złotego w górę? Znów winna głównie Ameryka. Perspektywa podwyżek stóp w USA odsunęła się w czasie. A przynajmniej tak zinterpretowano ostatni komunikat Fed z poprzedniego tygodnia, w tym prognozę niższego poziomu stóp w porównaniu z poprzednimi publikacjami. Według komentatorów oznacza to odłożenie na jesień decyzji o podwyżkach, których spodziewano się już w połowie roku. Dlatego dolar zaczął tracić, za to zyskiwać zaczęły waluty rynków wschodzących. W tym złoty. – – mówi Przemysław Kwiecień, analityk X-Trade Brokers.

Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium, dodaje, że dodatkowym elementem jest tzw. luzowanie ilościowe w Europejskim Banku Centralnym. EBC od marca skupuje aktywa, miesięcznie przeznaczając na ten cel 60 mld nowo wydrukowanych euro.

Ekonomiści uspokajają, że choć skala ostatniej zmiany kursu jest duża – złoty zyskał ponad 1 proc. w ciągu ostatnich trzech dni, a od początku roku ponad 5 proc. – to jednak nie stanowi to zagrożenia dla gospodarki. Obecny kurs jest daleko od pułapu opłacalności dla polskiego eksportu – według ostatnich badań NBP eksporterzy uważają, że dopiero przy cenie 3,90 zł za euro handel z zagranicą przestałby się im opłacać. – – ocenia Maliszewski. Ale zaraz dodaje: problemem byłoby utrzymanie tempa umocnienia w kolejnych tygodniach.

Teoretycznie to realne ryzyko, bo nasi rozmówcy uważają, że nie można wykluczyć, iż złoty umocni się nawet do 4 zł za euro. Zwracają uwagę, że stosunkowo szybko kurs spadł o 6 gr, a do bariery 4 zł zostało raptem 8 gr. Ekonomiści jednak uspokajają – żeby mocny złoty stał się realną barierą dla obrotów z zagranicą, musiałoby to trwać dostatecznie długo. Tymczasem obecny rajd ich zdaniem jest przejściowy.

– uważa. A Michał Burek, ekonomista Raiffeisen Polbanku, zwraca uwagę, że powód, dla którego złoty teraz zyskuje – czyli odsunięcie w czasie podwyżek stóp w USA – też nie jest trwały w tym sensie, że prędzej czy później do tych podwyżek dojdzie. –– twierdzi.

CZYTAJ TEŻ: Polacy walczą z Niemcami o pieniądze. Berlin jest wspierany przez Wielką Brytanię>>>

Jest jeszcze jeden aspekt: kurs walutowy właściwie nigdy nie był poważną przeszkodą dla eksportu. Przynajmniej od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. W ciągu ostatnich dziesięciu lat tylko raz rzeczywista wycena euro zbliżyła się do bariery opłacalności eksportu – było to w III kw. 2008 r., gdy złoty umacniał się na fali rosnących oczekiwań rychłego członkostwa Polski w strefie euro. Za euro średnio płacono wówczas 3,31 zł. Przedsiębiorcy wskazywali natomiast, że eksport przestałby być opłacalny, gdyby europejska waluta kosztowała 3,29 zł. Od czasu wybuchu kryzysu pod koniec 2008 r. złoty wobec euro trzyma się z daleka od bariery opłacalności. Ta tendencja wygląda na trwałą, a wspierają ją jasne polityczne deklaracje, że Polsce nie spieszy się z przyjmowaniem wspólnej europejskiej waluty.

Sprawa euro stała się najgorętszym tematem kampanii wyborczej dlatego, że Bronisław Komorowski był do niedawna jedynym politykiem koalicji podtrzymującym w debacie publicznej temat przyjęcia przez Polskę euro. Jego najsilniejszy rywal Andrzej Duda wraz z politykami z PiS punktuje go, bo większość opinii publicznej jest wspólnej walucie przeciwna. PO argumentuje, że wywołanie dyskusji na temat euro to sposób na odwrócenie uwagi od tematów dla Dudy niewygodnych.

– podkreśla Jacek Rostowski, szef doradców premier Ewy Kopacz. Jego zdaniem będzie to możliwe najwcześniej po roku 2020 r.

Teoretycznie, gdyby Komisja Europejska zdjęła z nas procedurę nadmiernego deficytu, w przyszłym roku możliwe jest wejście do dwuletniego korytarza walutowego ERM 2 i gdyby wszystko poszło dobrze, wejście do euro w 2019 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj