Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuscy bankierzy zmorą finansowego świata

24 lipca 2012, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Siedziba banku
Za wielkie afery bankowe odpowiadają Francuzi /Shutterstock
Skandal z manipulowaniem stopą LIBOR skupił się na brytyjskim banku Barclays. Okazuje się jednak, że za aferą stoi francuski bankier, który stworzył całą sieć powiązań pomagającą w przekrętach. A to nie był jedyny skandal, za który odpowiadają francuscy bankierzy.

Choć w centrum skandalu związanego z manipulowaniem stopą LIBOR znajduje się angielski bank Barclays, okazuje się, że za wszystkim stali traderzy francuscy, wynika z prowadzonego śledztwa. Na dodatek to już kolejna wielka afera bankowa, którą wywołali Francuzi.

Jak ujawnił francuski tygodnik „Paris Match”, inicjatorem sieci, która próbowała wpływać na ustalanie wysokości LIBOR – stopy procentowej kredytów międzybankowych na rynku w Londynie – oraz jego europejskiego odpowiednika, EURIBOR, był pochodzący z Maroka 44-letni trader Philippe Moryoussef. Karierę bankową zaczynał w latach 90. we francuskim Societe Generale, skąd trafił do Barclays, w którym pracował w latach 2005 – 2007. Później przenosił się kolejno do Royal Bank of Scotland, Morgan Stanley, a ostatnio do Nomury w Singapurze.

Brytyjski nadzór bankowy podejrzewa, że w czasie pracy jako główny trader walutowy w Barclays Moryoussef niemal codziennie kontaktował się z traderami w kilku innych bankach i wspólnie podawali takie dane – LIBOR jest ustalany na podstawie odpowiedzi z banków o potencjalny koszt kredytu – które były dogodne z punktu widzenia posiadanych przez nich pozycji. Tę sieć wraz z nim tworzyli trzej Francuzi – Didier Sander, który pracował w HSBC, Christian Bittar z działu derywatyw Deutsche Banku oraz Michael Zrihen, były pracownik Credit Agricole. Moryoussef nie jest na razie podejrzanym w sprawie, ale po ujawnieniu skandalu został zawieszony w obowiązkach w Nomurze.

Sprawa manipulowania LIBOR – za którą Barclays został ukarany grzywnami w wysokości 290 milionów funtów – jest już czwartym wielkim skandalem bankowym w ostatnich latach z Francuzami w roli głównej. Najsłynniejszym z nich był Jerome Kerviel, trader z Societe Generale, który nieudanymi i ukrywanymi przez długi czas transakcjami spowodował straty w wysokości 4,9 mld euro i o mało nie doprowadził banku do upadku. Po tym jak w styczniu 2008 r. sprawa wyszła na jaw, Kerviel został skazany na pięć lat więzienia i spłatę całości zdefraudowanej sumy.

Bruno Michel Iksil z JP Morgan przegrał 5,8 mld dol., z kolei Fabrice Pierre Tourre z Goldman Sachs sprzedawał klientom obligacje oparte na kredytach hipotecznych, o których wiedział – w przeciwieństwie do klientów – że są niespłacalne. Jest jedyną osobą, którą amerykańska komisja papierów wartościowych i giełdy SEC wymieniła z nazwiska w akcie oskarżenia przeciw Goldmanowi, i obecnie czeka na proces.

Pikanterii tym wszystkim historiom z udziałem Francuzów dodaje fakt, że poprzedni prezydent Francji Nicolas Sarkozy winą za światowy kryzys obarczał anglosaską kulturę bankową. To, że – jak się okazuje – sporą rolę w skandalach bankowych za granicą odgrywają jego rodacy, nie jest jednak przypadkiem. Po części to dlatego, że Francuzi stanowią największą grupę zagranicznych pracowników w londyńskim City, dokąd ściągają zwabieni możliwością zrobienia większej kariery niż w ojczyźnie i niższymi podatkami.

Ale przyczyną jest też to, że wielu z nich specjalizuje się w handlu derywatami, które były źródłem kryzysu finansowego, a ta specjalizacja wynika z kolei z wyższego poziomu nauczania matematyki we francuskich szkołach. W efekcie pracownicy londyńskich oddziałów francuskich banków są bardzo poszukiwani na rynku, a jako tacy częściej sobie pozwalają na ryzykowne operacje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Bartłomiej Niedziński
Dziennikarstwem zajmuje się od 11 lat, przed „DGP” pracował m.in. w Polskiej Agencji Prasowej, „Życiu”, „Przekroju”, „Fakcie” i „Dzienniku”. Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się Europą Zachodnią, w tym przede wszystkim Wielką Brytanią i Irlandią, Ameryką Łacińską, a także rynkami surowcowymi.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBoris Johnson kontra "najniebezpieczniejsza kobieta Wielkiej Brytanii". Kto wygra to starcie? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj