Najpotężniejszemu niemieckiemu bankierowi puszczają nerwy

Josef Ackermann, najpotężniejszy niemiecki bankier, przestrzega, że sytuacja na rynku międzybankowym zaczyna być równie napięta jak w 2008 roku, gdy upadał Lehman Brothers.

wróć do artykułu
  • ~jazu
    (2011-09-08 09:06)
    Ten wlasnie bank wpsieral tez finansowo poczynania niejakiego adolfa h.
    Przed i w trakcie prowadzonej wojny.
  • ~Lejba
    (2011-09-08 09:07)
    Takie oczy ma niemiecki bank nie wiedziałem
  • ~hojcia
    (2011-09-08 09:29)
    ...ale juz nie popiera...
  • ~puchatek
    (2011-09-08 09:45)
    Dochodzenie w USA może pogrążyć Deutsche Bank, stąd taka nerwowość , bo przed nimi olbrzymie odszkodowania i do tego zaangażowanie w obligacjach najbardziej zadłużonych krajów , które pogrążą na dobre ten bank.Dopóki Merkel jest u władzy to są na powierzchni,ale Niemcy są praktycznym narodem i nie pozwolą sobie bezkarnie wydzieranie pieniędzy z kieszeni, by ratować chore struktury UE
  • ~erf
    (2011-09-08 09:54)
    11mln euro rocznie to mniej wiecej tyle co zarabia gwiazdor f1, gwiazdor koszykówki czy gwiazdor futbolu na wyspach. TO pokazuje jak ten świat jest chory kiedy czlowiek odpowiedzialny za finanse zarabia tyle co kopacz futbolówki czy kierowca samochodzika.
  • ~pesymista
    (2011-09-08 10:55)
    zazdroszcze niemcom ich samolubnej zawziętości w pilnowaniu własnej doooopy. Kim bylibysmy teraz jako Państwo i Naród gdyby chociaż w połowie bylibyśmy sukinsynami jak oni
  • ~re:pesymista
    (2011-09-08 12:55)
    Jestes ( i kupa innych) na utrzymaniu tych sukinsynow!

Może zainteresować Cię też: