Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska dopiero poczuje skutki gospodarczej degradacji Ameryki

Polska dopiero poczuje skutki gospodarczej degradacji Ameryki
PAP/EPA
Po obniżeniu ratingu USA rynki spodziewają się załamania. Szybkich działań polityków nie ma co oczekiwać bo w Stanach, Hiszpanii i Francji w przyszłym roku są wybory. Brak reform w Polsce może może spotęgować uderzenie kryzysu.

Poniedziałek zaczął się w niedzielę rekordowymi spadkami na giełdzie w Tel Awiwie. Agencje prasowe i strony internetowe największych tytułów na zmianę wybijały alarmistyczne opinie ekonomistów i uspokajające głosy polityków. Nowa rzeczywistość, w jakiej znalazła się światowa gospodarka po obniżeniu ratingu USA, paradoksalnie może stanowić przełom w naprawie finansów Europy i Ameryki.

Emocje starała się wczoraj studzić nawet agencja Standard & Poor’s, ta sama, która zdecydowała o obniżeniu wiarygodności USA. – Rynki nie zareagują znacząco – zapewniał David Beers. Na kilka godzin przed dzisiejszym otwarciem giełd azjatyckich G7 zwołała telekonferencję z udziałem ministrów finansów i szefów banków centralnych. Z pierwszych przesłuchów wynikało, że grupa może zdecydować o wykupie amerykańskich obligacji dla ustabilizowania rynku. Wcześniej zebrała się Rada Prezesów EBC. Spodziewano się deklaracji, że bank w razie potrzeby kupi obligacje Hiszpanii i Włoch. Telefoniczne konsultacje „co dalej?” prowadzili Berlusconi, Sarkozy, Merkel i Zapatero.

– Decyzja S&P staje się realnym zagrożeniem. USA coraz trudniej obsługiwać dług – komentuje w „DGP” doradca Komisji Europejskiej Paul De Grauwe. Konsekwencje dla Europy są podobne.

Szybkie zwołanie spotkań G7 i EBC nie zdołało przykryć tego, że świat nie dysponuje sprawnym systemem, który mógłby na bieżąco reagować na kłopoty kolejnych państw. Chaos potęguje kalendarz polityczny. Niemal wszystkie zachodnie gospodarki znajdują się w okresie przedwyborczym, co owocuje mało wiarygodnymi planami naprawy finansów publicznych (Hiszpania i Włochy) czy brakiem zgody Niemiec na bezwarunkowe finansowanie zagrożonych państw strefy euro. Do wyborów szykuje się także Nicolas Sarkozy. Rywalizujący z nim socjaliści są przeciw cięciom wydatków. Liderka Frontu Narodowego Marine Le Pen opowiada się za wyjściem z euro. W USA nikt nawet nie kryje, że chodzi o przełożenie cięć na okres po wyborach w 2012 r. – Do uspokojenia rynków potrzeba zaufania do zdolności przywódców – komentuje w „DGP” ekonomista Uniwersytetu w Maryland David I. Kass. Dodaje, że ta zdolność do działania będzie możliwa dopiero po wyborach.

Polska wobec turbulencji na rynkach może w krótkiej perspektywie przyjąć jedynie rolę widza. Jednak jeśli rząd nie rozpocznie po wyborach reform, może nas to sporo kosztować. Zmiany strukturalne, oprócz tego, że poprawią kondycję naszych finansów, przyspieszą wzrost gospodarczy.

Przewidywania są rozbieżne: od tego, że po okresie niepokojów będziemy mieli po prostu nieco wolniejszy wzrost, po pogląd, że może to być druga fala kryzysu. W obu przypadkach analitycy spodziewają się, że ten rok zakończymy zgodnie z oczekiwaniami wzrostem PKB w okolicach 4 proc. Silniej skutki zawirowań odczujemy w przyszłym roku. – 3 proc. wzrostu w wariancie pozytywnym i zaledwie 1 proc. w skrajnie pesymistycznym – uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku.

Naszymi plusami są stabilna sytuacja budżetowa w tym roku i to, że większość potrzeb pożyczkowych została zaspokojona. Ale poza tym środków zaradczych na skutki zawirowań w zasadzie nie mamy – wysoki poziom deficytu i długu powoduje, że nie możemy ratować się zadłużaniem jak w poprzedniej fali kryzysu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło AKPA
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolska dopiero poczuje skutki gospodarczej degradacji Ameryki »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj