Dziennik Gazeta Prawana logo

Rądowy spór o OFE. Decydujące starcie

7 marca 2011, 06:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rądowy spór o OFE. Decydujące starcie
Newspix
Michał Boni chce większej składki do funduszy emerytalnych, Jacek Rostowski i Jolanta Fedak mówią "nie". Donald Tusk musi jutro rozstrzygnąc spór między ministrami o OFE.

Po poprawkach zgłoszonych przez szefów resortów pracy i finansów oraz Michała Boniego widać, że różnice zdań się pogłębiły.

Szef Komitetu Stałego walczy o docelowo wyższą składkę do OFE – 5 proc. zamiast 3,5. Argumentuje, że tylko w ten sposób będzie można wprowadzić głębsze zmiany w funkcjonowaniu funduszy. W zupełnie odrębnym projekcie ustawy o poprawieniu efektywności OFE będzie zapis o powołaniu dwóch funduszy, zamiast obecnego jednego, poluzowaniu limitów inwestycyjnych. W piątek na posiedzeniu Komitetu Stałego Boni zgłosił trzy autopoprawki, m.in. zwiększającą składkę dla OFE. Jego pomysły popiera część organizacji pracodawców i „Solidarność”, ale do kompletu brakuje OPZZ i BCC. BCC krytykuje cały rządowy projekt, a OPZZ chce dobrowolności.

Żadna ze zgłoszonych poprawek do ustawy nie znalazła poparcia Komitetu Stałego Rady Ministrów. Ministrowie pracy Jolanta Fedak i finansów Jacek Rostowski, którzy też się na nim pojawili, uważają, że poprawki Boniego idą wbrew intencjom projektu rządowego, czyli ograniczeniu skutków działania OFE dla finansów publicznych.

Dlatego, by je storpedować, Rostowski zgłosił bolesną dla OFE propozycję, by część aktywów przyszłych emerytów wracała stopniowo z OFE do ZUS, zanim osiągną oni wiek emerytalny. W ten sposób oszczędności byłyby zabezpieczone przed wahaniami na giełdzie, a budżet mógłby całą operację odliczać od długu i deficytu. Ostatecznie emerytury wypłacałby ZUS, a nie OFE, co rozstrzygnęłoby sporną do tej pory kwestię, kto ma to robić i na jakich zasadach. Z kolei Jolanta Fedak proponuje, aby każdy sam mógł wybrać, gdzie chce oszczędzać na emeryturę – i ma na myśli nie tylko OFE, ale też np. banki.

Procedura wymaga, aby rozbieżności, jakie powstały w Komitecie Stałym, rozstrzygnął rząd. Musi to zrobić jutro, bo już za tydzień ustawą ma się zająć Sejm. Z punktu widzenia Boniego wtorek to ostatni moment, by przeforsować swoje pomysły. Zwłaszcza że w Sejmie panują radykalne nastroje – np. PiS proponuje możliwość powrotu ubezpieczonych do ZUS z całą składką – więc zmiany tam uchwalone poszłyby raczej w kierunku propozycji Fedak i Rostowskiego, a nie Boniego.

Spór ministrów, to niejedyny kłopot, jaki Tusk ma teraz z OFE. Do projektu ustawy poważną wątpliwość zgłosiło Rządowe Centrum Legislacyjne. Ustawa ma wejść w życie od 1 maja. A RCL twierdzi, że nie powinna wchodzić w życie po dwóch tygodniach od prezydenckiego podpisu, lecz vacatio legis powinno być dłuższe. Inaczej mogą być wątpliwości konstytucyjne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj