Jeśli impuls inflacyjny z rynku energii będzie ograniczony, a inflacja powróci do przedziału dopuszczalnych odchyleń od celu w II kw. 2027 r., stopy Narodowego Banku Polskiego mogą pozostać bez zmian – napisali ekonomiści ING BSK w czwartkowym komentarzu.
Produkcja przemysłowa
Produkcja przemysłowa w kwietniu 2026 r. wzrosła o 3,1 proc. w ujęciu rocznym, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 7,4 proc. - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w kwietniu produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 2,5 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 2,6 proc. niższym niż w marcu br.
„Dzisiejszy odczyt wspiera naszą tezę, iż koniec pierwszego kwartału w przemyśle był odbiciem po niekorzystnych trendach z początku roku i kupowania »na magazyn«, podczas gdy drugi kwartał przynosi powrót do umiarkowanej dynamiki produkcji. Ryzykiem dla przemysłu pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie i konkurencja z Chin” – napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego w komentarzu do danych GUS.
Ocenili, że zakres ożywienia w sektorze przemysłowym w kwietniu nie był już tak szeroki jak w marcu. Wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 18 spośród 34 działów przemysłu (w marcu było to aż 28). „W rezultacie ogólny trend w polskim sektorze wytwórczym nie jest tak korzystny jak sugerowały dane marcowe. Tym bardziej, iż w ostatnich kwartałach w przetwórstwie przemysłowym u naszych głównych partnerów handlowych (słaba produkcja w Niemczech, chociaż odbicie zamówień w tym kraju) widoczne były tendencje stagnacyjne” – czytamy w komentarzu ING BSK.
Presja konkurencyjna z Chin
Zdaniem ekonomistów ING BSK, sytuację pogarsza dodatkowo rosnąca presja konkurencyjna z Chin, bo od przełomu 2025 i 2026 r. widać rosnący napływ importu z tego kierunku. Poza tym konflikt na Bliskim Wschodzie i kryzys energetyczny przyniosły wzrost kosztów i zwiększyły niepewność na rynkach.
„Obawiamy się, że ożywienie w przemyśle będzie umiarkowane w kolejnych miesiącach i powrót do sytuacji, w której produkcja rosła szybciej niż PKB, jest wątpliwy. Polska uruchamia ogromne inwestycje publiczne i militarne, co spowoduje ożywienie przemysłu, ale np. sama obronność może okazać się zbyt mała, aby od razu dać odczuwalny impuls dla całości przemysłu, bardziej liczymy na inne inwestycje infrastrukturalne i publiczne” - czytamy w komentarzu ING BSK.
Przeciętne wynagrodzenie brutto
GUS podał także, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2026 r. wzrosło o 5,4 proc. w ujęciu rocznym i spadło o 1,3 proc. w ujęciu miesięcznym. Z kolei zatrudnienie w tym sektorze w kwietniu spadło o 0,9 proc. w ujęciu rocznym, a w stosunku do marca nie zmieniło się.
„Dalszy spadek tempa wzrostu wynagrodzeń to m.in. zasługa relatywnie wysokiej bazy odniesienia wynagrodzeń w górnictwie w kwietniu ubiegłego roku. W kwietniu 2026 mniejsza była skala dodatkowych wypłat (nagród, bonusów i premii kwartalnych). Jednocześnie utrzymuje się spadek zatrudnienia w przedsiębiorstwach. W ubiegłym miesiącu zmniejszyło się ono o 0,9 proc. r/r, tj. w takim samym tempie jak w marcu, co było zgodne z naszymi oczekiwaniami i konsensusem rynkowym. Na przestrzeni miesiąca liczba etatów zmniejszyła się o 3 tys., podczas gdy w kwietniu 2025 obserwowaliśmy wzrost o 3 tys.” – napisali ekonomiści ING.
W ich opinii, kwietniowe dane z rynku pracy wskazują na ”dalsze stopniowe rozładowywanie napięć”. Stwierdzili, że nie ma „istotnej presji płacowej” a hamujące tempo wzrostu płac powinno być jednym z czynników ograniczających „ryzyko wystąpienia efektów drugiej rundy”.
Stopy procentowe: co dalej?
„Przy założeniu, że impuls inflacyjny z rynku energii będzie ograniczony i przejściowy, a inflacja powróci do przedziału dopuszczalnych odchyleń od celu w II kw. 2027 r., stopy Narodowego Banku Polskiego (NBP) mogą pozostać bez zmian. Gdyby lipcowa projekcja wskazywała na ryzyko wystąpienia efektów wtórnych i odkotwiczenia się oczekiwań inflacyjnych, to Rada Polityki Pieniężnej (RPP) może przejść w tryb gotowości do zaostrzenia polityki pieniężnej w drugiej połowie 2026” – napisali ekonomiści ING BSK.
Według GUS, w kwietniu produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 4,5 proc. w ujęciu rocznym, a miesiąc do miesiąca wzrosła o 9,7 proc. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa w kwietniu br. była o 3,1 proc. wyższa niż w analogicznym miesiącu ub. roku oraz o 3,4 proc. wyższa niż w marcu br.
„Kolejne miesiące powinny sprzyjać wzrostom aktywności w tym sektorze. W pierwszej kolejności powinno to dotyczyć prac związanych z infrastrukturą w związku z rosnącymi inwestycjami publicznymi, w tym finansowanymi z funduszy europejskich. Widzimy dużą przestrzeń na odbicie wydatków infrastrukturalnych wraz z przyśpieszeniem wydawania środków z KPO. Według informacji Ministerstwa Funduszy, do połowy maja br. do beneficjentów trafiało średnio 3,8 mld zł grantów z KPO miesięcznie, podczas gdy w ub. roku było to 1,9 mld zł / miesiąc” – napisali ekonomiści banku.
KPO i SAFE
Przypomnieli, że resort zakłada pełne wykorzystanie grantów unijnych z KPO, choć do wypłaty pozostało ponad 50 mld zł dotacji. Dodali, że wsparciem dla produkcji budowlanej w tym roku będą też inwestycje finansowane unijnym długiem, w tym na cele obronne: z pożyczek KPO oraz pożyczki SAFE.
„Dzisiejsze dane dobrze rokują dla przyśpieszenia wzrostu inwestycji w br. Prognozujemy, że wzrost inwestycji przyśpieszy w tym roku do 8 proc. z 4,4 proc. w 2025” – napisali ekonomiści ING BSK.