W poniedziałek wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk skomentował na Twitterze prognozy ZUS dotyczące wysokości emerytur przyszłości. Pasy zapięte? Kto ma słabe nerwy niech nie czyta. Oficjalny szacunek wysokości emerytur w przyszłości jaki dostałem z @zus_pl. Teraz dostajemy 53,8 proc. ostatniej pensji (ok. 2,2 tys. zł). W 2045 będzie 32 proc., w 2060 - 24,9 proc., a 2080 - 23,1 proc. To będzie ok. 1 tys. zł na mc (na dzisiejsze pieniądze) - napisał Marczuk.

ZUS w komunikacie przesłanym PAP podkreślił, że wysokość wynagrodzeń oraz świadczeń społecznych stopniowo wzrasta. Wynika to ze wzrostu gospodarczego. Dla przykładu wskazano, że w 2055 r. prognozowana przeciętna emerytura wyniesie ok. 7,6 tys., co stanowi równowartość dzisiejszych 3,1 tys.

Natomiast w 2055 r. przeciętne wynagrodzenie wyniesie 28,9 tys. zł, co stanowi dzisiejszą wartość - 11,6 tys. zł. W tej sytuacji - jak wskazuje ZUS - stopa zastąpienia będzie wynosiła ok. 26,4 proc.

Z danych ZUS wynika z kolei, że w 2080 r. średnia emerytura wyniesie blisko 21 tys. zł, co stanowi wartość dzisiejszych 4,5 tys. zł.

Wysokość emerytury to bardzo indywidualna sprawa. Dlatego Zakład Ubezpieczeń Społecznych aktywnie edukuje i informuje w tej kwestii. Jeśli ktoś chce poznać prognozowaną wysokość swojej przyszłej emerytury, zachęcamy do odwiedzin naszej placówki i konsultacji z doradcą emerytalnym. Doradca wyliczy prognozowaną wysokość emerytury i wyjaśni, od czego zależy jej wysokość. Można również w tej sprawie wejść do internetu na Platformę Usług Elektronicznych ZUS – zwróciła uwagę prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.

Jak podkreśliła, w systemie zdefiniowanej składki na wysokość emerytury ma wpływ m.in. to, ile składek odłożymy na "jesień życia". Ważne, kiedy przechodzimy na emeryturę i czy w czasie całej naszej kariery zawodowej odprowadzaliśmy składki. Do obliczania wysokości świadczenia bierze się pod uwagę także prognozowane dalsze trwanie życia – wyjaśniała szefowa ZUS.

Zwróciła uwagę, że malejąca stopa zastąpienia nie oznacza realnego spadku wysokości świadczenia. Należy zdawać sobie sprawę, że pieniądze wypłacane w przyszłości będą miały większą siłę nabywczą – dodała prof. Uścińska.

Każdy z nas powinien myśleć o swojej emeryturze, także młodzi ludzie. Przyszła emerytura powinna pochodzić nie tylko z systemu publicznego, ale także innych źródeł: programów pracowniczych i indywidualnych oszczędności. Aby to świadczenie było wyższe, powinniśmy korzystać z różnych sposobów zabezpieczenia dochodu na okres starości. Dlatego oprócz odprowadzania składek do systemu publicznego warto gromadzić oszczędności w PPK, PPE, IKE lub IKZE – zaznaczyła prezes ZUS.

Z danych ZUS w marcu 2019 r. emerytury i renty z FUS pobierało 7,7 mln świadczeniobiorców. Najwyższy odsetek świadczeniobiorców, tj. 74,5 proc. stanowiły osoby pobierające emeryturę. Rentę z tytułu niezdolności do pracy pobierało 9,6 proc., a rentę rodzinną 15,9 proc. świadczeniobiorców. We wrześniu 2019 roku średnia emerytura wynosiła ok. 2400 złotych.