Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju: OFE nie będą już funduszami akcji

14 marca 2017, 08:56
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Pieniądze
Pieniądze/Shutterstock
Po skomercjalizowaniu dostaną siedem lat na stopniowe dostosowanie struktury swoich portfeli inwestycyjnych do potrzeb emerytów - mówi Paweł Borys prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, szef Rady Nadzorczej BGK i jeden z najbliższych współpracowników wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Przyszłość otwartych funduszy emerytalnych to III filar systemu, a konkretnie IKZE – indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego. Trafi na nie 3/4 zgromadzonych w akcjach aktywów OFE. Fundusze będą chciały dostosować portfele, by stać się na nowo produktami emerytalnymi, a nie tylko uzupełnieniem państwowego systemu subkont w ZUS. OFE będą sprzedawały akcje i kupowały inne instrumenty. Ale nie od razu, na dostosowanie portfela będzie 7 lat.

Dla Waldemara Markiewicza, prezesa Izby Domów Maklerskich, to optymalny pomysł. – – alternatywnego do sektora bankowego.

Kiedy dowiemy się, co dalej z OFE i III filarem?

Paweł Borys: W prace zaangażowane są resorty rozwoju i finansów oraz rodziny, głównie poprzez ZUS. Pierwsze projekty ustaw już powstały. Trwają jeszcze wewnętrzne konsultacje, przygotowanie uzasadnienia i oceny skutków regulacji. Będą one konsultowane m.in. z Komisją Nadzoru Finansowego. Ostateczną formę projektów powinniśmy poznać w ciągu 4–8 tygodni.

Co z pieniędzmi z OFE? Na ile projekty będą oddawały zapowiedzi zawarte w przeglądzie emerytalnym?

Projekty są kompatybilne z zawartymi w nim wnioskami i z tym, co prezentował wicepremier Morawiecki. Oczywiście rozwiązania są bardziej szczegółowe i dopracowane. Trzy czwarte aktywów ma zostać przeniesione na konta emerytalne Polaków w III filarze, a 25 proc. trafi do Funduszu Rezerwy Demograficznej.

Na jakie konta trafią w III filarze?

Będą to – nie jak wcześniej planowano indywidualne konta emerytalne (IKE) – indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). Chodzi o spójność z systemem podatkowym. Składka na IKZE podobnie jak na OFE jest zwolniona z podatku, a ryczałtowy podatek 10 proc. płaci się przy wypłacie pieniędzy.

Będą limity kosztów i opłat pobieranych przez fundusze zarządzające tymi kontami?

Opłaty pobierane przez instytucje finansowe nie będą mogły przekroczyć w ciągu roku limitu 0,6 proc. aktywów. W przypadku środków przenoszonych z OFE opłaty nie powinny wzrosnąć.

Kto będzie zarządzał tymi kontami?

Te instytucje, które obecnie. Ważne jest, by w przeciwieństwie do systemu OFE rynek był otwarty i oszczędzający mieli swobodę przenoszenia się między instytucjami czy typami strategii inwestycyjnych. Mogą się też uaktywnić banki, które nie uczestniczyły w OFE. Chcemy, żeby rynek stał się konkurencyjny i zwiększyła się paleta produktów. Po okresie tranzycji, ograniczeń w zmianach portfela, który ma wynieść 7 lat, dostępne będą dowolne produkty istniejące dziś w ramach IKZE – fundusze, ubezpieczenia, depozyty, IKZE w biurze maklerskim.

Po co ten okres tranzycji?

Przyjęte rozwiązanie nie może powodować wyprzedaży akcji na giełdzie i spadku ich wartości, oznaczałoby to stratę dla przyszłych emerytów. Początkowo fundusze będą miały około 90 proc. przekazanych do III filaru aktywów w akcjach o wartości ponad 100 mld zł. By uniknąć wyprzedaży na giełdzie, gdyby wszyscy naraz chcieliby pozbyć się dużej części akcji, niezbędne są ograniczenia. Dlatego co roku będzie obniżany minimalny próg zaangażowania w akcje.

Jaką rolę odegra w tych zmianach PFR?

Przewidywaliśmy, że PFR przez pierwsze dwa lata będzie angażował się w tworzenie i zarządzanie pracowniczymi programami emerytalnymi. Teraz na stole są dwie koncepcje – także ta zakładająca, że fundusz nie będzie miał takiej roli. W tej koncepcji PFR może być domyślnym funduszem, gdyby ktoś sam nie dokonał wyboru, ale myślimy o uruchomieniu konkurencji na tym rynku od razu. Stałoby się tak pod warunkiem ścisłego uregulowania i ograniczenia akwizycji, reklamy czy płacenia agentom. Chcemy uniknąć nieprawidłowości, które były przy powstawaniu OFE.

Jaki ma być model składkowy w ubezpieczeniach pracowniczych?

Pracownik płaciłby składkę 2 proc. podstawy wymiaru z możliwością jej zwiększenia do 4 proc. Pracodawca dołoży do tego 2 proc. z możliwością zwiększenia do 3 proc. – w tym będzie zwrot dla pracodawcy 0,5 proc. z Funduszu Pracy. Te pieniądze byłyby zwolnione ze składek na ubezpieczenia społeczne. Najważniejszym elementem systemu będzie wprowadzenie domyślnego zapisu, tzn. pracodawca zapisze pracownika do ubezpieczenia emerytalnego, pracownik będzie mógł się jednak z niego wypisać. To kluczowa kwestia.

Co z aktywami, które trafią do FRD?

Ich wartość zostanie zapisana na subkontach ubezpieczonych, które są waloryzowane wskaźnikiem opartym na nominalnym wzroście PKB.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj