W tej chwili taką koncepcję wypracowały resorty pracy i finansów, ale zgłosił ją także członek Rady Gospodarczej przy premierze Bogusław Grabowski. Istota jest taka sama.
W II filarze będzie można swoją składkę pozostawić w OFE lub przekazać ją do ZUS. Ale nie będą to już te same OFE, znacząco mają zmienić się reguły ich działania. Poluzowane zostaną limity inwestycyjne. Fundusze zyskają większą swobodę inwestowania. W takim przypadku musiałyby o klienta konkurować ceną.
– – mówi Grabowski.
W najdalej idącej propozycji Grabowskiego limity mają być w ogóle zniesione, a gwarancje państwa dotyczące emerytur z filaru kapitałowego – wycofane. Ekonomista proponuje dodatkowo obniżenie składki przekazywanej do OFE z obecnych 2,8 proc. do 2 proc. Osoby rozpoczynające pracę, jeśli chcą stać się członkami OFE, złożą deklarację, w innym wypadku trafią do ZUS. Osoby już ubezpieczone w OFE według resortu pracy powinny ponownie do OFE się zapisać. Inaczej ich aktywa trafią z powrotem do ZUS. Jeśli dużo osób przejdzie z OFE do ZUS, da to korzyści budżetowi. A na tym zależy rządowi.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".