W poniedziałek Departament Handlu USA ogłosił decyzję o do wybranych krajów. Choć przewidziano wyjątki dla strategicznych sojuszników, kilkanaście państw członkowskich UE ma zostać objętych ograniczeniami.
, obok takich krajów jak Portugalia, Szwajcaria, Ukraina, a także wielu państw afrykańskich i azjatyckich. Restrykcje te nie dotyczą jednak krajów Europy Zachodniej, Kanady czy Australii.
W praktyce oznacza to, że , które ustalono na 50 tys. chipów z możliwością do zwiększenia do 100 tys. Prof. Piotr Sankowski z UW wyraził zaskoczenie decyzją USA, podkreślając, że . Na platformie X napisał, że ograniczenia mogą wpłynąć na globalne ambicje Polski w dziedzinie AI.
"Żałuje, że ten wpis jest tak negatywny, ale ja osobiście" – napisał.
Podobne stanowisko wyraził Leszek Bukowski, ekspert ds. sztucznej inteligencji, który ostrzegł, że może wpłynąć na strategiczne kierunki rozwoju Polski.
. Do sprawy odniósł się też minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
"Decyzja administracji Stanów Zjednoczonych w sprawie zasad eksportu mikroprocesorów typu GPU, jest dla mnie niezrozumiała i nie opiera się na żadnych merytorycznych przesłankach. […] . Przedstawiciele ministerstwa rozmawiali już z Komisją Europejską i osobiście zwrócę się również do komisarz Henny Virkkunen o podjęcie zdecydowanych działań" – napisał na platformie X.
przyjętymi przez USA środkami ograniczającymi dostęp wybranych państw członkowskich UE do amerykańskich zaawansowanych czipów AI. Wspólne oświadczenie w tej sprawie wydali wiceprzewodnicząca KE Henna Virkkunen i komisarz Marosz Szefczovicz.
"Uważamy, że w interesie gospodarki i bezpieczeństwa USA leży również, aby UE kupowała od USA zaawansowane układy sztucznej inteligencji bez ograniczeń" – czytamy.