Jaka wpłata na konto nie zostanie zgłoszona przez bank?
Polskie przepisy nie wskazują bezpiecznego limitu wpłat na rachunek, poniżej którego pieniądze nie mogą zostać objęte weryfikacją. Ustawa z dnia 1 marca 2018 roku o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (Dz.U. 2018 poz. 723) nakłada jednak na instytucje finansowe określone obowiązki informacyjne wobec Generalnego Inspektora Informacji Finansowej.
Z art. 72 ust. 1 pkt 1 wynika, że banki przekazują GIIF dane dotyczące wskazanych transakcji o wartości przekraczającej równowartość 15 tys. euro. Dotyczy to między innymi wpłat i wypłat gotówki oraz transferów środków pieniężnych.
Zgodnie z kursem z dnia 16 sierpnia 2026 r. kwota ta to niecałe 65 tys. zł. Nie należy jednak traktować jej jako kwoty, poniżej której bank nie może zainteresować się operacją. Wyznacza on jedynie próg uruchamiający ustawowy obowiązek przekazania informacji. Również mniejsza, ale nietypowa lub podejrzana wpłata może zostać przeanalizowana.
Czy można wpłacić 50 tys. do banku?
Wpłata 50 tys. zł na własny rachunek bankowy jest dozwolona. Polskie przepisy nie określają maksymalnej sumy gotówki, którą można zdeponować na koncie. Kwota ta pozostaje również poniżej równowartości 15 tys. euro, czyli progu, po którego przekroczeniu określone transakcje podlegają obowiązkowemu raportowaniu do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej.
Przy takiej wpłacie należy pamiętać o kilku kwestiach:
- legalne źródło pieniędzy – gotówka powinna pochodzić np. z oszczędności, sprzedaży majątku, darowizny albo innego zgodnego z prawem źródła;
- możliwa kontrola banku – nawet wpłata poniżej ustawowego progu może zostać zweryfikowana, jeśli odbiega od typowych operacji wykonywanych przez klienta;
- procedury AML – w razie wątpliwości bank może poprosić o wyjaśnienie, skąd pochodzą wpłacane środki;
- dokumenty potwierdzające pochodzenie gotówki – warto zachować m.in. umowę sprzedaży, umowę darowizny, potwierdzenie wypłaty lub inne dowody. Mogą być potrzebne w przypadku pytań banku albo urzędu skarbowego.
Jak bank postępuje z transakcją powyżej 15 tys. euro?
Przekroczenie równowartości 15 tys. euro nie oznacza automatycznego zatrzymania wpłaty lub przelewu. Bank może zrealizować operację, a informacje o transakcji podlegającej ustawowemu raportowaniu przekazać Generalnemu Inspektorowi Informacji Finansowej. GIIF analizuje otrzymane dane i sprawdza, czy charakter operacji oraz źródło pieniędzy nie budzą zastrzeżeń.
Samo odnotowanie transakcji nie jest równoznaczne z wszczęciem kontroli podatkowej. Jeżeli pochodzenie środków można racjonalnie wyjaśnić i potwierdzić dokumentami, operacja zwykle nie prowadzi do dalszych działań. Gdy jednak pojawi się podejrzenie, że pieniądze pochodzą z nielegalnego źródła albo nie odpowiadają deklarowanym dochodom, informacje mogą zostać przekazane właściwym organom, w tym Krajowej Administracji Skarbowej. W uzasadnionych przypadkach bank może również zastosować dodatkowe procedury bezpieczeństwa.
Kiedy bank może zgłosić mniejsze wpłaty?
Limit 15 tys. euro nie oznacza, że transakcje opiewające na niższe kwoty pozostają poza zainteresowaniem banku. Na podstawie przepisów ustawy AML instytucje finansowe stosują środki bezpieczeństwa, w ramach których oceniają nie tylko wartość operacji, lecz także jej cel, częstotliwość oraz sposób i źródło finansowania.
Wątpliwości banku mogą wzbudzić między innymi:
- wpłaty znacznie wyższe od kwot, które wcześniej pojawiały się na rachunku;
- regularne przekazywanie gotówki przez różne osoby;
- dzielenie większej sumy na wiele mniejszych operacji;
- przelewy opatrzone niejasnym lub nieadekwatnym tytułem;
- wpływy z nieustalonego źródła, których właściciel konta nie potrafi udokumentować.
W takiej sytuacji bank może poprosić klienta o wyjaśnienia oraz przedstawienie dokumentów potwierdzających legalne pochodzenie pieniędzy. Jeśli uzyskane informacje nie rozwieją wątpliwości, instytucja może zgłosić operację do GIIF jako podejrzaną bez względu na jej wartość.
Podstawa prawna:
- Ustawa z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz.U. 2018 poz. 723)
Dominika Górtowska, dziennikarka, redaktorka Dziennik.pl i Forsal.pl. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pierwsze kroki w dziennikarstwie internetowym stawiała w serwisach Ringier Axel Springer, potem przez 10 lat związana była z największym e-commerce w Polsce. W Dziennik.pl i Forsal.pl zajmuje się przede wszystkim tematyką związaną z finansami osobistymi.
