Dziennik Gazeta Prawana logo

ZUS i PIP rozszerzają kontrole m.in. zwolnień lekarskich. Będą kontrole zdalne

dzisiaj, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
drzwi, kontrola
ZUS i PIP rozszerzają zakres kontroli. Będą kontrole zdalne/Shutterstock
ZUS i PIP prowadzą zdalne i terenowe kontrole. Dotyczą one nie tylko zwolnień lekarskich, ale także warunków pracy i legalności zatrudnienia. Kontrole odbywają się m.in. w branży budowlanej, rolniczej, górniczej i energetycznej.

Zmiany, które weszły w życie wiosną 2026 roku, wyraźnie pokazują nowy kierunek działań państwowych instytucji. Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Państwowa Inspekcja Pracy rozszerzają kontrole – i to w sposób, który dla wielu pracowników i pracodawców może być zaskoczeniem. Coraz częściej nie będzie już potrzebna wizyta inspektora, bo sprawdzanie odbywa się zdalnie, w oparciu o analizę danych. Pisze o tym serwis WP Finanse.

System kontroli działa już inaczej

Od 13 kwietnia 2026 roku kontrole zyskały nowy wymiar. Oprócz tradycyjnych wizyt w zakładach pracy czy u osób przebywających na zwolnieniach lekarskich, pojawił się stały monitoring. Dzięki wykorzystaniu narzędzi cyfrowych możliwe jest szybsze wychwytywanie nieprawidłowości, często bez bezpośredniego kontaktu z kontrolowanym. Eksperci rynku pracy nie mają wątpliwości, że to jakościowy przełom.

Do tej pory wielu pracowników traktowało kontrolę jako coś incydentalnego. "Dziś mówimy o systemie, który działa w tle cały czas - także zdalnie. Nieprawidłowości mogą być wychwytywane szybciej i na większą skalę, nawet bez wizyty kontrolera" - ocenia Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.

Budownictwo pod szczególnym nadzorem

Najwięcej kontroli w 2026 roku zaplanowano w branży budowlanej. To właśnie ten sektor od lat uznawany jest za jeden z najbardziej wymagających pod względem bezpieczeństwa i organizacji pracy. Inspektorzy mają sprawdzić zarówno duże inwestycje, jak i mniejsze budowy, gdzie – jak pokazuje praktyka – ryzyko nieprawidłowości wcale nie jest mniejsze.

Równolegle zaplanowano działania prewencyjne, które obejmą około 1200 firm. Chodzi o szkolenia, doradztwo i wsparcie ekspertów, które mają ograniczyć liczbę wypadków i poprawić standardy pracy. To wyraźny sygnał, że celem nie jest wyłącznie karanie, ale także zapobieganie problemom.

Kontrole obejmą niemal całą gospodarkę

Choć budownictwo znalazło się na pierwszym planie, inne branże również nie mogą czuć się pominięte. W rolnictwie zaplanowano setki kontroli, w tym część powiązaną z dostępem do środków unijnych. W górnictwie działania będą bardziej punktowe, ale skoncentrowane na najbardziej wymagających obszarach. Podobnie w leśnictwie, gdzie inspektorzy skupią się na pracach szczególnie niebezpiecznych, takich jak wycinka drzew czy organizacja pracy w trudnym terenie.

Nie zabraknie też kontroli w energetyce oraz ochronie zdrowia. W przypadku tej drugiej branży szczególną uwagę zwróci się na narażenie pracowników na czynniki biologiczne i chemiczne, co od lat pozostaje jednym z kluczowych wyzwań w placówkach medycznych.

Kolejny etap już w lipcu

Zmiany nie kończą się na kwietniu. Od 8 lipca 2026 roku Państwowa Inspekcja Pracy planuje dalsze zwiększenie intensywności działań. Inspektorzy będą dokładniej analizować dokumentację pracowniczą, czas pracy oraz kwestie wynagrodzeń – również zdalnie.

"Żadna branża nie powinna zakładać, że jej to nie dotyczy. Nawet jeśli nie jest wprost wskazana w planie kontroli, może zostać objęta działaniami np. w zakresie czasu pracy, wynagrodzeń czy legalności zatrudnienia" - podkreśla Dąbrowska. To oznacza, że nawet firmy spoza głównych sektorów kontrolnych muszą liczyć się z możliwością sprawdzenia.

Zwolnienia lekarskie pod szczególną obserwacją

Jednym z najważniejszych obszarów pozostają kontrole osób przebywających na zwolnieniach lekarskich. Dane z 2025 roku pokazują skalę działań: ponad 452 tysiące kontroli i dziesiątki tysięcy decyzji o wstrzymaniu świadczeń. Łączna kwota wstrzymanych wypłat przekroczyła 45 mln zł, co jasno wskazuje, że problem nadużyć nie jest marginalny. W 2026 roku działania mają być jeszcze bardziej skuteczne – głównie dzięki wykorzystaniu analizy danych.

Nawet drobna aktywność może mieć konsekwencje

Nowe podejście do kontroli oznacza również szersze rozumienie pracy zarobkowej. Nie chodzi już wyłącznie o formalne zatrudnienie. Każda działalność przynosząca dochód, nawet wykonywana bez umowy, może zostać uznana za naruszenie zasad zwolnienia lekarskiego. Co więcej, znaczenie ma również to, czy podejmowane działania nie utrudniają powrotu do zdrowia. Nawet pozornie niewinne aktywności mogą zostać zakwestionowane, jeśli wpływają na proces leczenia.

Surowe konsekwencje dla pracowników i firm

W przypadku wykrycia nieprawidłowości skutki mogą być poważne. Pracownik może stracić prawo do zasiłku za cały okres zwolnienia, a w niektórych przypadkach będzie musiał zwrócić znaczną kwotę już wypłaconych świadczeń. Pracodawcy również muszą liczyć się z konsekwencjami. Kary finansowe mogą sięgać nawet 30 tys. zł, a w skrajnych sytuacjach możliwe jest wstrzymanie działalności lub skierowanie sprawy do prokuratury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj