Kredyty złotowe drożeją, bo wzrosły inflacja i stopy procentowe w Narodowym Banku Polskim. Bardzo prawdopodobne są kolejne podwyżki w banku centralnym, co oznacza, że będzie rósł wskaźnik rynku międzybankowego WIBOR, od którego zależy oprocentowanie złotowych kredytów hipotecznych. "Spodziewamy się jeszcze dwóch podwyżek stóp procentowych w tym roku, w sumie na pewno o 0,5 pkt proc." - mówi Piotr Bielski z BZ WBK.

Według niego także 2012 rok będzie stał pod znakiem zaostrzenia polityki przez bank centralny i wówczas stopy procentowe wzrosną o kolejny 1 pkt proc. Kredytobiorcy, którzy pożyczali w złotych, muszą się liczyć ze wzrostem rat w tym i przyszłym roku. "Notowane na rynku międzybankowym kontrakty futures na WIBOR wzrosły, pokazując, że za 3 miesiące ten wskaźnik trzymiesięczny będzie miał wartość 4,77 proc., a WIBOR sześciomiesięczny 5,1 proc." - mówi Jerzy Węglarz z Home Broker.

Oznaczać to może kolejne podwyżki, bo WIBOR, a tym samym raty kredytów złotowych, rośnie już od jesieni. Rata kredytu w wysokości 300 tys. zł udzielonego na 30 lat z marżą w wysokości 2 proc., którego oprocentowanie jest uzależnione od trzymiesięcznego WIBOR, wzrosła od tego czasu z 1762 zł do 1855 zł. Jeśli sprawdzą się prognozy dotyczące kolejnych podwyżek w NBP i WIBOR wzrośnie do poziomów spodziewanych przez rynek, to już pod koniec lipca rata takiego kredytu może wynieść 1950 zł.

Również raty pożyczek, których oprocentowanie uzależnione jest od wskaźnika sześciomiesięcznego, poszły w górę. Takie kredyty oferują BGŻ, BOŚ i ING Bank Śląski. WIBOR sześciomiesięczny od jesieni wzrósł o 0,5 pkt proc., a rynek międzybankowy szacuje, że do lipca wzrośnie o kolejne 0,5 pkt. Przy takich samych parametrach rata pożyczki opartej na WIBOR 6M wzrosła z 1803 zł jesienią do 1898 zł dzisiaj. Za dwa miesiące, jeśli wskaźnik wzrośnie zgodnie z prognozami, może przekroczyć 2016 zł.

Potem kredytobiorcy mogą mieć chwilę oddechu, ale w przyszłym roku raty znowu podskoczą, jeśli spełnią sie prognozy ekonomistów i stopy pójdą w górę. Jednak nie wszyscy kredytobiorcy odczują podwyżki w tym samym momencie. O ile w PKO BP, BNP Paribas Fortis, mBanku, MultiBanku i Pekao podwyżki oprocentowania są możliwe co miesiąc, to w większości instytucji odbywa się to raz na trzy miesiące. W bankach, które udzielają pożyczek opartych na wskaźniku sześciomiesięcznym, zmiana oprocentowania odbywa się zwykle raz na pół roku. Dlatego skutki obecnego wzrostu WIBOR niektórzy kredytobiorcy mogą odczuć dopiero za trzy miesiące lub nawet za pół roku. Warto jednak pamiętać, że w roku 2008, gdy WIBOR szybko spadał, ci sami kredytobiorcy musieli dłużej niż inni czekać na spadek rat.