Jak zaznaczył, powstała już specyfikacja tego projektu. "Wiemy już, jak system będzie działał. Mamy uchwałę w tej sprawie Rady Wydawców Kart Bankowych i uchwałę zarządu Związku Banków Polskich. Teraz zajmiemy się wyborem podmiotu, który zbuduje ten system" - powiedział.

Jak zaznaczył, w ciągu dwóch tygodni powinien ruszyć przetarg. Wyłoni on firmę, która stworzy system blokowania kart płatniczych. "Kończymy przygotowania. Będzie to w formie zapytania ofertowego. Niewiele jest firm, które tego typu systemy dostarczają. My spróbujemy do nich dotrzeć" - zaznaczył.

Nie chciał zdradzić szczegółów działania systemu. "Pierwszym krokiem będzie (...) contact center w automatycznym wybieraniu głosowym. Klient będzie dzwonił, otrzyma zapytania o kartę, jakiego banku chodzi (...) i nastąpi przekierowanie do banku. Drugi krok to strona internetowa - chcemy, żeby ona miała charakter informacyjno-edukacyjny. Trzecim krokiem będą fotokody" - zaznaczył.

Fotokod to niewielki czarno-biały obrazek, w którym zakodowane są informacje, np. link internetowy. Informacje te można odczytać za pomocą odpowiedniej aplikacji w telefonie komórkowym (z aparatem fotograficznym). Dzięki temu zostajemy skierowani pod ten adres internetowy i możemy zapoznać się z treścią strony.

Kaszubski dodał, że uzyskał dla projektu przychylność Narodowego Banku Polskiego."(Rocznie - PAP) do jednego dużego banku klienci zwracają się o zastrzeżenie kilkudziesięciu tysięcy kart" - powiedział.

W kwietniu 2010 r. Kaszubski poinformował, że Związek Banków Polskich zerwał rozmowy z Telekomunikacją Polską dotyczące uruchomienia jednego numeru telefonicznego, pod którym można zablokować kartę płatniczą. Zaznaczył, że TP wyceniła projekt na sumę znacznie wyższą niż ta, jaka była do zaakceptowania przez ZBP.