Szefowie linii Emirates nie bez powodu wybrali Polskę jako kolejny przyczółek w walce o europejskie niebo. Polska to po Chinach najszybciej rozwijający się rynek lotniczy, a Emirates - to najbardziej dynamiczna linia lotnicza na świecie. Jeszcze w latach 80. miała 2 samoloty, a dziś posiada flotę 100 maszyn. Za trzy lata ma ich być 156, w tym aż 45 gigantycznych Airbusów A380. Te maszyny mają zrewolucjonizować rynek połączeń na najbardziej obleganych trasach i uczynić z Emirates największą linię lotniczą na świecie.

"Analizy zostały zrobione i wynika z nich, że można z dobrym efektem uruchomić codzienne połączenie Dubaj - Warszawa, które obsługiwałby Airbus A330" - mówi Marek Sławatyniec, szef polskiego oddziału firmy Aviareps reprezentującej linię Emirates w Polsce. "Ostateczna decyzja zależy jednak od alternatywy, jak na przykład ewentualnie efektywniejszego połączenia Berlin - Dubaj" - zastrzega.

Ilu Polaków obecnie korzysta z tego połączenia? To ściśle strzeżona tajemnica Emirates. Wiadomo jednak, że zainteresowanie stale rośnie, dlatego też przewoźnik zdecydował się na lot z Warszawy i Gdańska do Stanów Zjednoczonych.