Płace rosną powoli i nie nadążają za inflacją
Dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw, czyli firmach zatrudniających powyżej 9 osób, wyniosła w listopadzie 4,4 proc. r./r. wobec 5,1 proc. w październiku – podał Główny Urząd Statystyczny. Ekonomiści oczekiwali wzrostu 5,25-proc.
- Koniec sobiepaństwa prezesów spółdzielni mieszkaniowych
- Nie ludzka natura szwankuje, ale państwowy system
- Zobacz, jak nie dać się bankowi
- Mundurowi związkowcy stawiają rząd Tuska pod ścianą
- Rząd Donalda Tuska niespodziewanie sypnął pieniędzmi
- Koniec kredytów walutowych? Te banki rezygnują
- Bezrobocie podskoczyło. Coraz mniej ofert pracy
- Składka rentowa idzie w górę. Nieodwołalnie!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po uwzględnieniu inflacji płace realne w listopadzie spadły o 0,3 proc., gdy miesiąc wcześniej wzrosły o 0,8 proc. – Czynnikiem, który mógł spowodować spadek dynamiki płac w listopadzie, było prawdopodobne przesunięcie na grudzień części wypłat barbórek, czyli dodatkowych wynagrodzeń w górnictwie – mówi Jakub Borowski, ekonomista Kredyt Banku. W grudniu oczekuje on wyraźnego przyspieszenia dynamiki wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw – do ok. 6 proc. r./r.
W kolejnych miesiącach dynamika płac powinna ulec obniżeniu do ok. 4,5 proc. r./r. – W 2012 r. ważnym czynnikiem ograniczającym presję na wzrost płac będzie podwyżka składki rentowej opłacanej przez pracodawców o 2 pkt proc., która zgodnie z zapowiedziami wejdzie w życie w lutym 2012 r. – uważa Borowski.
Teraz to brak nacisków płacowych może być jednym z głównych powodów utrzymującego się zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw.
Dynamika wzrostu zatrudnienia w listopadzie wyniosła 2,5 proc. Była identyczna jak miesiąc wcześniej. W porównaniu z październikiem wzrost zatrudnienia wyniósł jedynie 0,1 proc. W sumie sektor przedsiębiorstw zatrudnia nieco ponad 5,5 mln osób. – Dane sygnalizują utrzymywanie się niskiego popytu na pracę, do czego przyczynia się sygnalizowane w badaniach koniunktury pogorszenie perspektyw popytu w dużych firmach, szczególnie u eksporterów, oraz relatywnie niski stopień wykorzystania mocy wytwórczych w małych i średnich przedsiębiorstwach – mówi Jakub Borowski.
Podobnie jak inni eksperci spodziewa się spadku w przyszłym roku i dynamiki wynagrodzeń i wzrostu bezrobocia. Według ekonomistów Kredyt Banku i PKO BP wyniesie ono na koniec przyszłego roku 12,9 proc.
Według zapowiedzi optymistycznego Citi Handlowego będzie to 12,7 proc., ale i tak jest to znacznie powyżej przewidywań rządu prognozującego 12,3 proc.
















































~danka2011-12-19 15:16
***** prawda od 4 lat nie dostałam złotówki podwyżki.Chyba.że statystyki mówią o kolesiach ryżego
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!