Co druga zabawka zagraża Twemu dziecku
Ze ślimaczka może odczepić się czułek. Dziecko, jeśli go połknie, udusi się. Od walkie-talkie maluch może ogłuchnąć. Nie mówiąc już o tym, jak wiele złego może wyrządzić jazda na dziecinnym rowerku. Według raportu UOKiK, co druga zabawka w Polsce jest niebezpieczna.
- Lalka Britney w nowej łysej wersji
- Zabawki robione są z psów i kotów?
- Dmuchane zabawki to pułapki
- Barbie popełnia samobójstwo
- Gdy dziecko przychodzi na świat...
- Tata do zadań specjalnych
- "Bicie powinno być zakazane"
- Julka Wróblewska: Kocham Maćka!
- Czy "Teletubisie" są gejami?
- Z dzieckiem na zakupach
- Plac zabaw przy domu
- Karabin dla dziecka musi być... kolorowy
- Nie wszystkie tabletki zmyją przyschłe jajko
- Robią dzieła sztuki z łusek po pociskach
- Polskie dzieci wydają fortunę
- Trendy bobas
- Zmywarka Electroluxa może wywołać pożar?
- Nowe zmywarki mogą same się zapalić
- Z chińskich skuterów odpadają koła
- Właściciele kablówek oszukują, ale można z nimi wygrać
- Alarm! Inwazja kaczek na Wielką Brytanię
- Mattel wycofuje niebezpieczne zabawki
- Na rower tylko w kasku
- 19 pomysłów na Dzień Dziecka
- Uwaga na zestawy do makijażu dla dzieci
- 25 najgłupszych zabawek świata
- W tanim maśle nie ma masła
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zło czai się wszędzie. Twój maluch musi radzić sobie w bajecznie kolorowym gąszczu potwornie niebezpiecznych zabawek. Kontrolerzy Państwowej Inspekcji Handlowej na zlecenie Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów sprawdzili w tym roku 750 najpopularniejszych w Polsce zabawek. Z raportu sporządzonego po inspekcjach wieje grozą: 40 procent z nich zagraża życiu i zdrowiu naszych
dzieci.
Niebezpieczne jest wszystko: od zwykłej gumowej kaczuszki do kąpieli, wykonanej z trujących chemikaliów, po rowerek. Im wyższa technika wykonania, tym często jest gorzej. Okazuje się, że od
popularnych walkie-talkie, przez które dzieciaki tak uwielbiają gadać, można... ogłuchnąć! Bo poziom emitowanych przez to urządzenie dźwięków jest zbyt wysoki dla małego uszka.
Grozą wieje też od zwykłych zabawek do ciągania na sznureczku, jak na przykład ślimaczków czy samochodzików. Bo co i rusz odczepiają się od nich poszczególne elementy. Dziecko może je
połknąć i zadławić się na śmierć.
Oddzielna kategoria, najbardziej niebezpieczna, to rowerki. Co czwarty jednoślad sprzedawany w Polsce to właśnie taki dla maluchów. I - jak się okazuje - inspektorzy nie znaleźli ani jednego,
spośród sprawdzanych, z którym wszystko byłoby w porządku. A to hamulce nie działają jak należy, a to kierownica jest fatalnie zamontowana albo pedały wykonane z lichych materiałow...
Słowem - o tragedię nie trudno.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie ma skutecznego sposobu na uniknięcie niebezpiecznego zakupu. Powód? Po prostu nie wszystkie dostępne w sklepach zabawki są kontrolowane.
Jedyna rada inspektorów: sprawdzać dokładnie, czy produkt ma informację dla dziecka, dla jakiego wieku jest przeznaczony, adres producenta czy importera, instrukcję po polsku, informację o jej przeznaczeniu i ewentualnych zagrożeniach, jeśli będzie źle użytkowana.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!