Według naszych informacji Prokuratura Regionalna w Białymstoku przesłuchała już pierwszych świadków. Nie ujawnia jednak szczegółów. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w tym gronie są przedstawiciele branż, które alarmowały przed laty fi skusa o nieprawidłowościach w rozliczaniu VAT. – Powołano zespół śledczy, trzech prokuratorów tutejszej jednostki oraz po dwóch funkcjonariuszy CBA i ABW. Materiały śledztwa to już 48 tomów akt głównych i 80 tomów załączników – mówi DGP rzecznik prokuratury Paweł Sawoń.

Jeszcze w marcu prokuratura dostała z Ministerstwa Finansów kilkanaście kartonów z dokumentami. W sumie kilka tysięcy stron do przeanalizowania. Zwróciła się też o dodatkowe materiały do Kancelarii Sejmu oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Politycy PiS liczą, że śledztwo prokuratury wesprze działania komisji śledczej dotyczącej wyłudzeń VAT i akcyzy. PiS zamierza powołać ją już na następnym posiedzeniu Sejmu. Zakres prac prokuratury będzie się bowiem pokrywał z pracami sejmowej komisji, która ma dowieść olbrzymiej skali zaniedbań rządów PO-PSL.

Prokuratura zapewnia, że jej postępowanie prowadzone jest niezależnie od jakichkolwiek instytucji. – W przypadku zaistnienia takiej potrzeby deklarujemy gotowość współpracy ze wszystkimi organami, w tym z komisją sejmową, o ile zostanie powołana – mówi Paweł Sawoń.

Poseł PiS, który chce pozostać anonimowy, wskazuje, że skoro białostocka Prokuratura Okręgowa postawiła niedawno zarzuty byłemu wiceministrowi finansów Jackowi Kapicy niedopełnienia obowiązków w sprawie hazardu, to nic nie stoi na przeszkodzie, by podobnie potraktowała inne osoby zajmujące się podatkami w Ministerstwie Finansów czy nadzorujące urzędników i funkcjonariuszy skarbowych za czasów PO-PSL.

Platforma, która będzie głównym politycznym celem komisji, zarzuca PiS, że przyspieszył prace nad jej powołaniem, by przykryć sprawę nagród dla rządu Beaty Szydło.