Firmy błagają rząd o pomoc
Ustawy antykryzysowe obowiązują ledwie trzy tygodnie, a firmy już ustawiają się w kolejce po pomoc. Przedsiębiorstwa chcą dostać 2,2 miliona złotych na dopłaty do pensji. Kolejnych biznesmenów w kolejce na razie nie widać, bo skarżą się, że trzeba spełnić zbyt wiele wymogów, by dostać pieniądze.
- Polska musi oddać Unii 10 milionów euro
- Pomagasz sąsiadom? Zapłać podatek
- Niemcy każą nam płacić za ratowanie Opla
- Zrzucimy się na mieszkania dla biednych
- Unia da nam więcej pieniędzy
- Unia nie pozwoli Holandii pomóc ING
- Polska walczy z kryzysem. Ustawą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Firmy chcą przede wszystkim dopłat do pensji pracowników, którym musieli zmniejszyć czas pracy. Do tego proszą też o pomoc, by wypłacić wynagrodzenia za tzw. przestój ekonomiczny, czyli gdy muszą na jakiś czas przerwać działalność.
"Przedsiębiorcy muszą udowadniać, że działają uczciwie i potwierdzać to licznymi dokumentami. Muszą składać kopie NIP, REGON, odpisy z KRS. Tymczasem powinny wystarczyć oświadczenia przedstawiające ich sytuację" - twierdzi Zbigniew Żurek z z Business Centre Club.
Ustawa o łagodzeniu skutków kryzysu weszła w życie 22 sierpnia. Stanowi ona część tzw. pakietu antykryzysowego. Dotyczy ona przede wszystkim zmian w prawie pracy i finansowego wsparcia dla przedsiębiorców, których obroty w kryzysie spadły o co najmniej 30 proc. w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Ustawa wprowadza elastyczny czas pracy, rozliczenie czasu pracy w ciągu 12 miesięcy, ogranicza do maksymalnie 24 miesięcy zawieranie umów na czas określony. Pula pieniędzy na dopłaty to 1,5 miliarda.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!