Rosnący kurs dolara, pogłoski o wyczyszczeniu PZU z pieniędzy, czy też coraz gorsze prognozy naszej gospodarki osłabiają złotego. Kurs naszej waluty coraz bardziej zasmuca kredytobiorców, bo frank sięga już 2,80, za euro płacimy 4,23, a dolar kosztuje 2,91
"Główną przyczyną są zawirowania związane z przyszłorocznym budżetem, a konkretnie oczekiwaniami na znacznie większe potrzeby pożyczkowe rządu, co negatywnie wpływa na ocenę polskich papierów skarbowych przez zagranicznych inwestorów"- pisze w swej analizie Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. . Do tego inwestorzy boją się, że przy ugodzie PZU z Eureko firma wypłaci gigantyczną dywidendę, którą potem zamieni na euro. Taki nadmiar wspólnej waluty na rynku doprowadzi do obniżenia kursu naszej waluty.
Marek Rogalski nie ma też wątpliwości, co czeka naszą walutę. Według niego, w tym tygodniu euro może przekroczyć nawet 4,30, a dolar przebije 2,92.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|