Poczta Polska doręcza... z opóźnieniem
Pogubione przesyłki, opóźnione listy - oto codzienność klientów Poczty Polskiej. Bo, mimo zapewnień państwowego molocha, że instytucja się modernizuje, tak naprawdę jest coraz gorzej. Najlepiej wie o tym Urząd Komunikacji Elektronicznej, który przyjrzał się Poczcie Polskiej.
- Koniec Poczty Polskiej
- NIK: Poczta gubi przesyłki
- Poczta Polska tnie etaty na potęgę
- Poczta zwolni tysiące pracowników
- "Ostatni list dostarczyłem po 37 latach"
- Łatwa obsługa kluczem do sukcesu iPhone'a
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mimo ciągłych zapewnień o poprawie świadczonych usług, Poczta Polska dalej nie jest w stanie wywiązać się z zobowiązań, jakie nakłada na nią prawo. W głównej mierze chodzi o terminowość doręczania przesyłek. Ostatnie badania przeprowadzone przez Urząd Komunikacji Elektronicznej wskazują, że sytuacja ulega dalszemu pogorszeniu. Wyniki są gorsze niż w poprzednim kwartale.
Najwięcej problemów sprawia terminowe dostarczanie przesyłek priorytetowych. Wskaźnik terminowości doręczeń dla przesyłek D+1 wynosi 82 proc., tymczasem nasz monopolista w tym terminie (dzień nadania plus jeden dzień roboczy) czasie zdołał dostarczyć zaledwie 50,44 proc. przesyłek. W przypadku kategorii D+2 wskaźnik doręczeń wyniósł 84,83 proc. (powinien 90 proc.), natomiast dla D+3 95,11 proc. (powinien 94 proc.). Ta ostatnia kategoria jest jedyną, w której Poczta Polska mieści się w terminach wyznaczonych przez rozporządzenie.
Więcej informacji: Poczta Polska dalej nieterminowa
p









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!