- Przed nami nowa, lepsza ulga prorodzinna, z której skorzysta milion rodzin, dwa miliony dzieci. 97 proc. polskich rodzin, które płacą podatek PIT, będzie mogło w pełni skorzystać z tej nowej ulgi podatkowej - powiedział Szczurek.

Zauważył, że nowe rozwiązania nie tylko nagradzają za posiadanie dzieci, ale także zachęcają do podejmowania pracy.

- Ustawa bardzo obniża klin podatkowy dla tych gorzej zarabiających. Ta ustawa sprzyja wspieraniu rodziny, dzietności, a z drugiej strony wspieraniu zatrudnienia. To jest troska o Polskę i ta ustawa wpisuje się w ten obraz - mówił także minister.

Zwrócił tu uwagę na m.in. nowe świadczenia rodzinne dla bezrobotnych, a także rolników.

Z kolei szef KPRM Jacek Cichocki podkreślił, że rząd PO-PSL jest "zdeterminowany, by kontynuować i rozwijać politykę prorodzinną", tak jak jest to czynione od kilku już lat. Wskazał, że przykładem tego jest m.in. wtorkowe posiedzenie rządu, który ma zajmować się Kartą Dużej Rodziny.

Podpisana w poniedziałek nowela ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw przewiduje, że ulga na trzecie dziecko wzrośnie z 1 668 zł do 2 tys. zł, a na kolejne dzieci z 2 224 zł do 2 700 zł. Podatnicy będą mogli rozliczyć przyznane ulgi według nowych zasad w rozliczeniach podatkowych za 2014 r.

Drugi element przepisów zakłada, że podatnik, który obecnie płaci za niski podatek, by odliczyć pełną ulgę, będzie mógł otrzymać zwrot kwoty stanowiącej różnicę między przysługującym mu pełnym odliczeniem a kwotą odliczoną - w zeznaniu podatkowym. Zwrot nie będzie mógł przekroczyć łącznej kwoty zapłaconych przez podatnika składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

Zgodnie z obliczeniami rządu rodzina z jednym dzieckiem będzie mogła maksymalnie odliczyć w zeznaniu podatkowym 1 112,04 zł; z dwójką dzieci - 2 224,08 zł; z trójką - 4 224,12 zł; z czwórką - 6 924,12 zł, a z pięciorgiem -  9 624,12 zł.

Z rządowych wyliczeń wynika, że zmiany w ulgach będą w 2015 r. kosztować budżet ok. 1,1 mld zł, ale nie będzie mieć to wpływu na dochody samorządów.