W tym tygodniu intensywne rozmowy Warszawy z Brukselą o rekompensatach dla rolników w związku z rosyjskim embargiem. Producenci owoców i warzyw szacują straty na 500 milionów euro. Bruksela już zapowiedziała, że jest gotowa pomóc, ale najpierw musi zobaczyć co zdarzyło się na rynku. Unijne przepisy zezwalają na wypłatę rekompensat za straty finansowe. Na jedną z możliwości powołuje się minister rolnictwa. Unia Europejska ma ponad 300 milionów w Funduszu Solidarnościowym i z tego Funduszu na pewno będziemy korzystali - podkreślił Marek Sawicki.

W 2011 roku po wybuchu epidemii e-coli Unia przeznaczyła dla europejskich rolników prawie 230 milionów euro. Wtedy jednak negocjacje z Brukselą trwały miesiącami. Teraz, po zmianie przepisów, decyzje powinny zapaść szybciej. Jest też określona pula na wypadek kryzysów w sektorze rolnym. Do 2020 roku Unia przeznaczyła prawie 3 miliardy euro. Oprócz rekompensat, wymienia się także możliwości interwencyjnego skupu.

Komisja Europejska jednak zastrzega, że jest jeszcze za wcześnie na decyzje. Musimy dokładnie to przeanalizować, by sprawdzić, czy rzeczywiście wystąpiły zakłócenia na rynku - powiedział rzecznik Komisji Frederic Vincent. Jeśli Komisja zgodzi się na wsparcie finansowe dla naszych rolników, wtedy jej decyzję będą jeszcze musieli zatwierdzić przedstawiciele unijnych krajów.